-
Pokojówka cz. 7
Data: 31.10.2023, Autor: Historyczka
Okazało się, że to nie koniec mojej sromoty. Następnego dnia starszy pan zrealizował swe groźby i zaciągnął mnie do swojej sypialni. Zerwał ze mnie kostium pokojówki i zostawił tylko w czarnych pończochach i czerwonych szpilkach. - Powiedziałem ci, głupia cipo, że to wobec mnie w tym domu masz być uległa! A ty co?! Dałaś temu szczylowi! Dałaś mu dupy jak dziwka! To teraz mnie popamiętasz. Wypinaj się! Przerażona, chcąc nie chcąc, posłusznie wypięłam się, klęcząc na łóżku… Stary cap okazał się wyjątkowo jurny. Nawet nie postrzegłam się, kiedy mi bez ceregieli, bezczelnie zapakował niemałego kutasa… Nie mogłam powstrzymać głośnych jęków, kiedy ładował mnie od tyłu… Od razu wyczułam, że to bezecnik… nie muszę dodawać, że mimo moich protestów, skończył obfitym spustem w mojej pochwie…
«1»