-
Agnieszka i jej mężczyźni cz.4
Data: 20.11.2023, Kategorie: Anal Tabu, Hardcore, Autor: AgaFM
... będziecie w to brnąć? - Dalej i dalej... i jeszcze dalej... – odparła Aga – Pewnie aż do samego końca... i raczej nic już tego nie zmieni... - Tego się właśnie obawiałem... – odparł ojciec pogrążony w myślach. - Wiesz, że to zaszło już za daleko... żadne z nas nie wyobraża sobie bez siebie życia... jest nam ze sobą dobrze... - Ale to twój brat córcia... wiem, że wszyscy poddaliśmy się temu szaleństwu i trwało ono bardzo długo... ale nie uważasz, że należałoby w końcu zacząć żyć normalnie? - Ale my żyjemy normalnie tato... poza tym, że ze sobą sypiamy to wszystko inne robimy tak jak inni... a to chyba nasza sprawa z kim chcemy sypiać, prawda? - Oj, wiem kochanie... – odparł łagodnie, głaszcząc ją po delikatnych blond włosach. - Myślałam, że pogodziłeś się już z tą myślą... - Nigdy się z nią do końca nie pogodzę, tak samo jak nigdy nie pogodziłem się z tym, że sam z tobą sypiałem... - I nadal będziesz... – przypomniała mu. – Lepiej niech tata to sobie przyswoi i to dobrze. Może już nie tak często jak kiedyś... ale dalej będzie tata ładował tego kutasa w cipkę swojej córeczce... - Nie dasz mi o sobie zapomnieć, co? – zapytał. W głebi serca wiedział, że nigdy się od tego nie uwolni i zapewne po dłuższej rozłące zam zechce się z nią ponownie przespać. Seks z córką wyzwalał bowiem takie emocje, że nie sposób było o nich zapomnieć ani tak do końca z nich zrezygnować. - Nigdy tato... – odparła piorunując go spojrzeniem. – Od chwili w której pierwszy ...
... raz zatopiłeś we mnie swojego towarzysza, związałeś się ze mną na zawsze... - Heh... pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj... – odparł wracając pamięcią do tego pamiętnego wieczoru. - Ja też tato... nawet teraz pamiętam to uczucie jak wsuwałeś go we mnie... i to jak się wtedy czułam, wiedząc, że wypełnia mnie własny ojciec... to było cudowne... niczego już potem nie pragnęłam bardziej, jak kochać się z tobą każdej nocy... i każdego dnia... - I tak też robiliśmy... – przypomniał jej nabierając na nią coraz większej ochoty. Jego plan i siła woli słabły z każdą minutą i coraz częściej myślał on o rozpięciu rozporka by jego penis mógł wśliznąć się w jej gorącą pochwę. – Oh córcia... sprawiasz, że miękknę... – odparł po chwili. - Nie chcę, żeby tata miękł. Rozumiem i szanuję taty wybór... ale nas również coś łączy, coś innego od wszystkich innych więzów rodzinnych, koleżeńskich czy partnerskich... - Coś wyjątkowego... – dodał tata. - Bardzo wyjątkowego... tak wyjątkowego, że nie możemy pozwolić by to zginęło. - Chyba... chyba masz rację córcia... – odparł w końcu tata. Zrozumiał też, że na próżno łudził się, że jego plan wypali. - Wrócimy jeszcze do tej rozmowy wieczorem, ok? – zaproponowała Agnieszka wiedząc, że nie może więcej przeginać z tym spóźnieniem. Jako kierowniczka mogła sobie na to pozwolić, bo nikt jej z tego i tak nie rozliczy ale po co mają ludzie gadać. – Teraz muszę już lecieć... – odparła wstając z taty. Dopiero teraz zauważyła olbrzymi ...