-
Chlodny, rzeski wieczor cz. I
Data: 06.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Janek Kowalewski
Jest chłodny, aczkolwiek rześki wieczór. Właśnie lekko przemarznięci wracamy z podwórza. Płynnym ruchem zrzucam z siebie płaszcz. Po długim spacerze spędzonym na intensywnej rozmowie czujesz chłód, pragniesz zająć ciepłe i przytulne miejsce, dające Ci jednocześnie poczucie bezpieczeństwa i tam się lepiej ogrzać. Nie pozwalam Ci na to. Pewnym ruchem chwytam Cię za nadgarstek, czujesz jak lekkie płomyki zaczynają iskrzyć w twoim brzuchu. Prowadzę Cię do sypialni i mówię, żebyś usiadła sobie na miękkim fotelu, który pozwoli odprężyć ci się jeszcze bardziej. Podczas kiedy mokre krople deszczu zaczynają ześlizgiwać się po szybie, ty relaksujesz się, pozwalasz, aby każdy twój mięsień w pełni się rozluźnił, tak, abyś mogła poczuć niesamowitą błogość, która sprawi, że będziesz czuła się jak piórko swobodnie unoszące się na wietrze. Kiedy trwasz w tym błogim stanie, ja stoję naprzeciwko ciebie z rękoma założonymi na biodrach. Moje spojrzenie totalnie cie przeszywa, uruchamiając tym samym twoją wyobraźnię. Serce zaczyna ci bić coraz mocniej i mocniej - jak nigdy wcześniej. Ja zupełnie niewzruszony, z chłodną kamienną twarzą mówię z troską donośnym, aczkolwiek kojącym głosem, że masz coś na koszulce. Zerkasz - rzeczywiście - tłusta plama. Jest ci wstyd, próbujesz ją zakryć. Czujesz się w pewnym sensie upodlona - oczywiście to nie było świadome z mojej strony, nie chciałem sprawić ci tym wewnętrznego bólu. Nie wiesz jak masz się zachować. Twardo stoję i obserwuję twoją reakcję. ...
... Zaczynasz przepraszać. Wybucham śmiechem, uspokajam twoje zszargane nerwy i mówię, że jesteś idealna nawet z tą plamą na koszulce. Jakbyś mi się nie podobała, to po prostu nie wpuściłbym cię do sypialni. Masz w brzuchu koktajl emocji, wstyd i niepewność zmieniają się nagle jeszcze większe zaufanie i chęć przeżycia ekscytującej przygody. Wyobraźnia robi swoje i w głębi siebie pragniesz w końcu zaznać chociaż troszeczkę rozkoszy, czujesz się jakbyś była wygłodniałym wilkiem sprowokowanym zapachem ciepłego i budzącego maksymalną satysfakcję pokarmu. Znowu spoglądam ci w oczy, czujesz jakbym spojrzeniem przeniknął w głąb twojej duszy, poznał wszystkie twoje ukryte pragnienia i fantazje, oraz zostawił tam jeszcze większe pragnienie i przywiązanie jako ślad po mnie. Jesteś sparaliżowana, każdy ruch przychodzi Ci z ogromnym trudem, widzisz, że coraz bardziej się zbliżam. Zaczynam czule aczkolwiek z lekką dozą arogancji szeptać ci do ucha. Jestem na tyle blisko, że wyczuwasz moje ciepło. Wtem prostuję się, wypinam klatkę piersiową, każę ci poczekać i pewnym, luźnym krokiem wychodzę z sypialni. Czekasz zniecierpliwiona, nie jesteś pewna tego co będę chciał z tobą zrobić. Metaliczne krople deszczu spływające po szybie zyskują na intensywności. Przez szczelinę w oknie do sypialni wślizguje się świeże, rześkie powietrze, które jeszcze bardziej rozpala twoje zmysły. Słyszysz kroki. Kiedy w końcu zauważasz moją sylwetkę w drzwiach, czujesz jak ogromne ciepło z przełyku schodzi coraz ...