1. Chlodny, rzeski wieczor cz. I


    Data: 06.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Janek Kowalewski

    ... głębiej, tylko po to, żeby wzniecić płomień w środku twojej cipki. Ściągam koszulkę. Każda komórka twojego ciała zaczyna pulsować, jakby chciała wyrwać się w moją stronę i rzucić się na mnie. Natomiast w praktyce jesteś sparaliżowana, bo nigdy wcześniej nie doświadczyłaś tak silnych emocji bez jakiegokolwiek kontaktu fizycznego. Pragnienie dotyku jest w tobie tak oszałamiające, że jesteś bliska wewnętrznej eksplozji, każdy mięsień zaczyna się napinać i prosić o to, żeby w końcu poczuć mnie na sobie. Powoli zaczynam zmierzać w twoją stronę. Doskonale czujesz każde uderzenie serca, które wprawia cię w coraz to większy i większy trans, gdzie twoja uwaga jest w pełni skupiona na mojej twarzy. Fale gorące oblewają cię od góry do dołu. Jestem już na tyle blisko, że mogłabyś mnie dotknąć, ale jesteś jeszcze w takim szoku, że nie wiesz co zrobić. Ponownie patrzę na ciebie przeszywającym wzrokiem, teraz czujesz, że przemawiam do najgłębszej części ciebie, mówię spokojnym, stanowczym tonem "od teraz jesteś moją małą, prywatną suczką". Po tych słowach myślisz, że twoja cipka eksploduje, podczas kiedy ...
    ... subtelnym ruchem rozpinam rozporek i przemawiam ponownie, tym razem bardziej stanowczo, z lekką agresją w głosie: "Czy księżniczka zapomniała jaką ma rolę?". Szybkie ciarki spenetrowały twoje ciało, czujesz, że raz jest ci zimno tylko po to, żeby za chwilę było gorąco jak w saunie. Padasz na kolana. Doznajesz na sobie z góry mojego władczego spojrzenia. Penis wypada mi ze spodni. Widzisz go. Czujesz jego zapach. Ślina produkuje ci się w ustach na samą myśl o jego smaku, twoje całe podniecenie mnoży się x2. Pragniesz chociaż musnąć go swoimi ustami. Pozwalam ci na to. Jest ciepły, już lekko twardy. Powoli zaczynam jeździć nim po twoich wargach. Płoniesz. Chciałabyś go chwycić i pożreć w całości, jednak nie pozwalam ci na to. Droczę się z tobą. Wiem, że jesteś po prostu moją małą kurwą i twoje zdanie na ten moment dla mnie się nie liczy. W końcu daję ci zasmakować prawdziwej rozkoszy, twoje wszystkie dotychczasowe doznania się potęgują. Ogromny przypływ przyjemności sieje spustoszenie w twoim ciele, jest ci naprawdę rozkosznie, jednak wiesz, że może być jeszcze dużo lepiej, to był przedsmak. C.D.N 
«12»