1. "Czlowiek", uwertura (2/3)


    Data: 22.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... jak w poprzednim pokoju, raczej nic z tego nie będzie. Młoda masowała jej przez godzinę cipkę, ale tamtej nawet nie zrobiło się ciepło i powoli zaczyna zastanawiać się nad wycofaniem zgody, co doprowadza Abi do łez, a tym samym matce jest jeszcze bardziej źle i tak w zamkniętym kole. - spojrzała na mnie, oczekująco- Mogę mówić? - udałem zachwyt – Podchodzenie od nich jak do zwykłej parki homo jest głupie. Ona ma chyba kompleks wynikający z niespełnionego dzieciństwa, a matka wciąż myśli o niej jak o małej dziewczynce. Sposób w jaki ją trzyma o tym świadczy. Zamiast czekać na to, aż pójdą w ślinkę, zaproponuj młodej ubranie pieluszki i śpioszków. W katalogu widziałem możliwość zamówienia kojca dla niemowląt. Luiza poczuje, że jej mała dziewczynka wciąż jej potrzebuje, a Abi zostanie otoczona miłością matki, na jaką zasługuje. Młoda jest zbytnio przyzwyczajona do dawania w poszukiwaniu jej, więc jeśli po prostu ją dostanie, podejrzewam, że szybko będzie potrzebowała nowego pampersa, co jeszcze bardziej ucieszy jej mamę mogącą ją przewinąć.Astrid otworzyła usta, po czym zamknęła. Anita stała i przeszywała mnie wzrokiem, jakby chciała mnie uderzyć, zamordować albo wysłać związanego do Mii, by ucieła fiuta. Jednak po chwili, niemal jakby z bólem znów przyjęła swój sztuczny uśmiech.- Obecnie nie ma zwierząt tymczasowych, więc nie pokaże Ci ich. - powiedziała wreszcie – Przypomniało mi się, że jednak nie będę miała teraz dla Ciebie czasu, więc kogoś Ci przydzielę, by Cię ...
    ... oprowadził po normalnej części. Może znajdziesz kogoś chętnego na twoje, specyficzne, fetysze. - odparła, nawet nie mrugając – Mam nadzieje, że będziesz się dobrze bawić. Na razie wróć do głównego holu, bądź tak miły, i tam poczekaj.Kiedy wyszliśmy, odwróciła się na obcasie i ostrym, niemal sztywnym krokiem odeszła. Astrid nadal mrugała, jakby próbowała zrozumieć cokolwiek z tego, co działo się przez ostatni kwadrans.- Chyba jest na pana zła. - powiedziała, gdy wróciliśmy do podobnego do hotelowego lobby miejsca – Bardzo zła.- Myślisz? - zapytałem, wyciągając z jej plecaczka mój tablet – Mówi się trudno. - włączyłem urządzenie i wywołałem ekran komunikatora„Potrzebuje Leah w swoim biurze i to na zaraz!” wisiało na szczycie ekranu„Ma włożyć coś konkretnego, czy to co zwykle? :3” brzmiała odpowiedź od Leny„Może nawet biec nago, jak za chwile nie będzie klęczała na moim dywanie z wyprostowanym jęzorem, to coś rozpierdolę” brzmiało groźnie, co mnie rozbawiło„Co jest?” wisiało zaciekawienie od czarnoskórego„Ten dzieciak od ojca. Sra wyżej, niż ma dupę i myśli, że wie wszystko doskonale”„Konrad? Jest słodziutki i obiecał, że mnie odwiedzi ^_^ Przyniesie mi ciasto. Wolfgan cały wieczór wertował nasze katalogi za numerkiem tej jego suni”„Gówno mnie obchodzi skąd ją wziął, chce moją Leah i to natychmiast”„An, An, nie denerwuj się bo Ci macica wyjdzie. To tylko przemądrzały gnojek na wakacjach, który się popisuje przed tatą. Jak będzie aż tak niegrzeczny, zrobimy z Mii z nim porządek. Z chęcią ...