1. "Czlowiek", uwertura (2/3)


    Data: 22.12.2023, Kategorie: Inne, Autor: Michalina Korcz

    ... też przyjdziesz? - zapytała, kiedy z powrotem się ubrałem- Co najwyżej się poprzytulać, jeśli starczy mi sił i jeśli naprawdę będziesz miała jakieś pomoce, to może z dwoma plusikami. - odparłem – Będziesz zła, jeśli przyprowadzę Astrid?- Rozczarowana, że nie zacząłeś od tego wczoraj. - odparła – Jak jednak chcesz obsłużyć dwie, skoro już dzisiaj nie masz siły?- Będę kreatywny. - puściłem jej oko – Jak zostało jeszcze, to zapakuj mi ciasto i mleko po śniadaniu. Pewnie wrócę późno.- Mmm… Chyba będę zazdrosna o mojego syneczka. - uśmiechnęła sięGłówna część żółtego kompleksu przywodziła na myśl sanatorium. Kręciły tu się grupy ludzi, w różnym wieku, większość patrzała na siebie z uwielbieniem. Były starsze kobiety z młodszymi mężczyznami, ich przeciwieństwo, pary dość młode i gdzieś między tym różne wyraźne związki homo. Anita schodziła po schodach, równie wytworna co wczoraj, na pokaz patrząc na zegarek. Astrid przysypiała na stojąco, opierając się o mnie.- Punktualny. - powiedziała, chowając go do kieszeni – Pozwalasz jej na coś takiego? - wskazała palcem moją towarzyszkę, ale wystarczyło jedno pstryknięcie by się rozbudziła i wyprostowała jak struna – Hm.- Wybacz, ma za sobą ciężką noc. - powiedziałem, znów udając smutek – Wsadziłem ją na symbiana z losowym timerem, więc co rusz się budziła pod wpływem wibracji. - kiwnęła głową – Od czego zaczniemy?- Cóż, to najspokojniejsza część. - wskazała otoczenie – Ci ludzie już odkryli czego chcą i to praktykują, czasem trzeba pomóc ...
    ... im rozbudzić kreatywność. Powiedziałabym, że są nudni. - przeprowadziła mnie korytarzem, witając kolejne osoby z wyćwiczonym uśmiechem – Po lewej jest stała stajnia i stała psiarnia. Tam mieszkają wracające klientki, obecnie mamy dwie klacze i trzy sunie. Jeśli chcesz, możesz później jakąś wziąć na spacer, będą przeszczęśliwe. - kiwnąłem głową – Z szacunku do nich, zwracaj się imieniem z idenfikatora i traktuj dokładnie tak jakbyś patrząc na nie naprawdę widział to co chcą stworzyć. Jeśli usłyszę skargę, to…- Nie chcesz nigdy usłyszeć imienia Konrad. - odparłem za nią – Spoko, poprosiłem Julie o kostki cukru i biszkopty, na tyle chyba mogę sobie pozwolić?- Jeśli ona Ci nie zdradziła tego patentu, to zaczynasz robić na mnie wrażenie. - szliśmy dalej w głąb – Tutaj jest ta najwłaściwsza część mojego królestwa. Domy tymczasowe. - wyjęła kartę i przeciągnęła przez czytnik magnetyczny – Amanda ma trzydzieści siedem lat i jest matka dwóch chłopców w wieku osiemnaście i dziewiętnaście lat. Zawsze miała problem z zazdrością, że jej synkowie umawiają się z różnymi dziewczynami i nie mogła jej zrozumieć. Przyjechali wczoraj. Wymaż z pamięci co Ci powiedziałam i powiedz, co widzisz. - wskazała weneckie lustroPulchna, ruda kobieta plasując się na linii czasu między Julią a Anitą wydawała się właśnie przeżywać ekscytacje życia w czasie podwójnej penetracji, dosiadając jednego z młodych mężczyzn, gdy drugi przytulał się do jej pleców. Trochę jak rasowy film porno, tylko zamiast oglądać ...
«12...8910...»