-
Roxi z Roksy cz3
Data: 26.12.2023, Kategorie: Prostytutki, Autor: Ramon
Niedziela jak to niedziela zaczęła się nudno. W portfelu 400zł mniej, ale satysfakcja duża. Te dwa wieczory, a w zasadzie dwie godziny z Roksaną były świetne. Dawno już nie czułem żalu, że wydałem kilka stów na zabawę. Czułem, że znalazłem Divę do której mogę wracać z przyjemnością i nie musieć już iść na sapera do tych nieznanych. Zawsze jeszcze jest Monika, która mogę odwiedzić jak nie będzie Roxi. Tylko przerażało mnie to, że wciąż o niej myślę. Tłumaczyłem sobie że to tylko ekscytacja. Dzień mijał powoli, jak to zwykle bywa z najnudniejszym dniem tygodnia. Myślałem o niej, ale wiedziałem że następne spotkanie będzie mnie kosztować jedzenie do końca miesiąca makaronu już bez keczupu. Rozmyślałem jak to zrobić żeby do niej napisać. Wymyślić jakiś pretekst, który otworzy drogę do popisania z nią chociaż. To żałosne, wiem. W końcu wyszedłem na szczyt intelektualnych zdolności i napisałem" Hej, czy nie zostawiłem u Ciebie wczoraj moich okularów?" Jak tylko to wysłałem sam sobie dałem w łeb. Jestem debilem, co ja robię i w jaki sposób? Zacząłem świrować i nie wiem dlaczego. Nie odpisała mi. Chyba na szczęście. Wieczorem zwaliłem konia myśląc o niej i poszedłem spać. Od poniedziałku rano wir pracy. Męskie towarzystwo i choć wracałem myślami do Roksany to tylko na krótkie chwile. Choć wyciągałem telefon co jakiś czas w nadziei że coś odpisała. Widziałem jednak w podejściu do klienta, że pierwszy nie byłem, że jest profesjonalistką i chyba sobie nie pozwala na pisanie z ...
... klientami. Może to i lepiej. Po pracy prysznic, jedzenie i wyjście do kolegi na wieczorne piwko. Typowe życie kawalera. Siedzieliśmy sobie w oparach gęstego dymu gdy dostałem SMS. W głowie w milisekundę pojawiła się nadzieja, że to ona. Chyba mnie powaliło. "Przestań o niej myśleć!" Powiedziałem do siebie w duchu, po czym wyjąłem telefon z kieszeni. To ona. "Hej, sorry, że tak późno. Nic nie znalazłam, więc raczej nie tu zgubiłeś" Zamarłem. Nie wiedziałem co dalej. Czy mam jej odpisać, jeśli tak to w jaki sposób? Schowałem telefon do kieszeni i myślałem. Postanowiłem odpisać. Nie będę już przepisywał całej rozmowy, ale podziękowałem że odpisała, zapytałem co u niej i się pożegnaliśmy. Niestety dla mnie znów poczułem ogromna chęć spotkania z Roksaną. Następnego dnia już od rana wiedziałem, że się złamie i wieczorem się z nią umówię. To takie nieprzyjemne uczucie że rozsądek mówi nie ale z doświadczenia wiesz jak będzie. Wiesz że wieczorem kutas stanie a Ty poddasz się jego woli. Nie czekałem i już z pracy napisałem do niej czy jest możliwość spotkania wieczorem. Nie odpisała. To znaczy odpisała dopiero koło 20. Nie wiedziałem, że można prowadzić aż tak bardzo nocny tryb życia. Umówiliśmy się na 22. Drzwi otworzyła mi w dżinsach i koszuli. Piękna jak za każdym razem. Po rytuale wejścia czekałem na nią na łóżku. Przyszła nago i od razu zaczęła się bawić kutasem. Poddałem się. Ssała go jak gwiazda porno, odgarniając włosy na bok żebym mógł patrzeć na jej buzię. Wstałem i położyłem ja na ...