ONE czesc 17
Data: 01.01.2024,
Kategorie:
Nastolatki
Autor: Jan Sadurek
... skończył?
- No nie, ale już niewiele brakowało do końca! Proszę, skończ to, co zacząłeś!
- Właśnie kończę, mała przerwa dobrze ci zrobi, nie wariuj. A ty, Majeczko, co powiesz, też zaraz dojdziesz?
- No pewnie, ale ty masz chyba jakiś swój plan w tym wszystkim. Ale wiecie co? Pierwszy raz kocham się w trójkącie, jeszcze nigdy tego nie doznałam. Mało tego, nigdy nie poznałam seksu z kobietą!
- Ja też nie – dodała cicho Jowita.
- Ty też nie? A odniosłam wrażenie, jakbyś była bi!
- No coś ty! Jeszcze nigdy żadna dziewczyna nie lizała mi pipki! Ja też nie lizałam, nie całowałam się nawet z dziewczyną. Ale ty jesteś niesamowita, dobrze, że trafiliśmy do twojej knajpki.
- Laseczki, spokój! - Jan w końcu zabrał głos – pijemy szampana, czy inne drinki? Szampan i tak się kończy, więc?
- Ja proszę drinka, whisky z kolą – Jowita zadysponowała pierwsza.
- A ja szampana. Ale chcę go wylizać z twego pięknego, dorodnego kutasa. Dasz mi tak?
- Przynieś szklankę z kuchni, zobaczymy.
Jowita patrzyła na Majkę dziwnym wzrokiem.
- Ale wymyśliła! Dobrze, że nie kazałaś pić z twej pipki!
- Nie! - Majka nie straciła rezonu – Pić szampana to on będzie z twojej pipki! A ja w tym czasie wyliżę mu odbyt, chyba nigdy nie używany w innym celu, niż naturalny!
- Dziewczyny, nie wariujcie, pytam tylko o drinki! - Jan patrzył na obie zdziwiony – nie ma żadnego lizania, ani spijania!
- Nie masz w tej kwestii nic do powiedzenia. Myślisz, że możesz nas rżnąć, ...
... bzykać, ruchać, pierdolić i ujdzie ci to bezkarnie? - Jowita patrzyła mężczyźnie w oczy, Majka głaskała jego przyrodzenie
– Teraz my zajmiemy się tobą!
- Co masz na myśli, mówiąc „zajmiemy”? - w głosie Jana można było dosłyszeć lekki niepokój.
- Dowiesz się, kiedy będzie pora.
W czasie tej wymiany zdań Majka cały czas lizała, głaskała, ssała i onanizowała ciągle sterczącą pytę, jednocześnie drażniąc dłonią swą łechtaczkę.
- Przestańcie wreszcie tyle gadać, potrzebuję znowu kutasa w sobie! - sprowadziła parę na ziemię. - Jowita, daj mi cipkę do wylizania, mam ochotę na twój twardy guziczek i chcę znowu poczuć smak twych soków.
- Dobrze, Majeczko, najpierw mnie wyliż, potem oboje zajmiemy się tobą.
Jan nie czekał, aż dziewczyny skończą swe pieszczoty. Widząc wypiętą pupę Majki nachylonej na pipką Jowity nie zastanawiał się długo i wtargnął w cipę kelnerki. Jak zwykle zastosował metodę tłoka parowego. Na efekt nie czekał długo; drżenie szczupłego ciała dziewczyny, jęki, postękiwania i krzyk dowodziły, że jest jej bardzo dobrze. Przestał na chwilkę posuwać mokrą i nabrzmiałą pipkę, zanurzył kutasa w szklance, do której wcześniej nalał szampana. Podał go do spragnionych ust dziewczyny, ta wylizała dokładnie, do kropelki; powtórzył tą czynność jeszcze kilka razy, podobało się to obojgu. Na koniec złapał butelkę i resztę szampana wlał w gardło ślicznej kelnerki. Połykała łapczywie, podnosząc głowę w momencie, kiedy na jej cipce wylądował język Jowity. Ta lizała ...