-
PS. Wróć do mnie
Data: 06.01.2024, Kategorie: powrót, związek, Autor: jasiorudy
... zarost, rozczochrana, czupryna, radosne spojrzenie i dolna warga nieco większa od górnej. Podniecało mnie to i jeszcze zapach jego perfum. Jeszcze godzinę temu nie było go w moim życiu, teraz leżał na mnie i uśmiecha się, a ja czułam się bosko. Chciałam być jak najszybciej nago. Muskał lekko moją szyję powoli rozpinając spodnie. Kocham jego smukłe palce wyćwiczone od gry na gitarze. Mogłabym godzinami słuchać jak gra, obserwując jego zwinne palce poruszające się po brzęczących strunach. Mój oddech powoli przyspieszał, a wtedy ściągnął koszulkę. Uwielbiam jego ciało. Każdemu mięśniowi na jego ciele nadałam osobne imię. Powoli ocierał się o moje coraz bardziej mokre krocze. Lubił się ze mną droczyć. Sama ściągnęłam mu koszulkę i zaczęłam rozpinać spodnie. Masowałam delikatnie jego penisa. Już nie mógł wytrzymać, rozebrał mnie. Byłam coraz bardziej wilgotna, a wtedy wsadził mi dwa palce do środka, powoli, najpierw jeden, potem drugi. Lekko poruszał nimi w środku, rozpychając moje mokre od śluzu ścianki. Rozłożyłam szeroko nogi czekając na więcej. Przybliżył twarz do mojej pulsującej z podniecenia dziurki. Czułam jego ciepły oddech na ciele. Pocałował moje uda, a potem zbliżył język do różowej, wilgotnej szparki. Delikatnie musnął ją wargami, potem polizał, jeszcze i jeszcze. W końcu przycisnął język do łechtaczki. Jęknęłam z rozkoszy. Wsadził go do środka i poruszał w rytm moich jęków. Byłam bardzo podniecona, chciałam żeby wszedł we mnie natychmiast. Wyczuł to i przyłożył ...
... twardego penisa do mojego krocza. Całował mnie namiętnie w usta, napierając na cipkę, wsunął tylko czubek. Już nie mogłam wytrzymać, zepchnęłam Pawła z siebie i wskoczyłam na jego twardego członka. Czułam ulgę nabijając się na niego stopniowo, kawałek po kawałeczku. Kiedy był już cały w środku poczułam go dokładnie tak, jak chciałam. Poruszałam szybko biodrami. Skakałam po nim jak szalona. Moje piersi unosiły się raz po raz opadając. Paweł przygryzał moje sutki zostawiając na nich mokry ślad. Wiedział, że to podnieca mnie najbardziej. Już nie miałam siły, ześlizgnęłam się z niego, a on wszedł we mnie z impetem. Poruszał się szybko, ja jęczałam głośno, wbijając mu palce w pośladki. Wchodził we mnie z coraz większą siłą rozpychając moje mokre wnętrze. Czułam go każdym centymetrem ciała, reszta była już jak błysk flesza. Jego wzrok, mój głośny pisk, eksplodująca rozkosz w moim ciele od czubka głowy, po opuszki palców. Wyjął go i włożył jeszcze kilka razy, aby eksplodować, dużą, ciepłą dawką spermy głęboko w moje ciasne wnętrze. Byłam cała mokra z potu i podniecenia, po udach spływała mi lepka sperma. Paweł przytulił mnie mocno ciężko oddychając. „Jestem naprawdę szczęśliwa” pomyślałam i usnęłam. Obudziły mnie promienie słońca bezczelnie opadające na twarz. Byłam zupełnie sama. Dotknęłam poduszki, nie było na niej żadnego wgniecenia tylko mokra plama łez. Z przyzwyczajenia zajmowałam tylko jedną połówkę łóżka. Uśmiechnęłam się do siebie, ale poduszka nadal była mokra od ...