-
Zabawy z siostra cz.3 "Wizyta u babci"
Data: 16.01.2024, Kategorie: Inne, Autor: Adam Wielicki
... Klaudii, które robiły się coraz bardziej wygodne, a zarazem działały coraz bardziej podniecająco.Jak mawiał klasyk: „są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły". Taką rzeczą okazała się być tego dnia moją siostra. W czerwonej mini wyglądała wręcz olśniewająco. Przyznam, że w drodze do babci, gdyby nie nasz brat, który siedział w aucie między nami chyba bym ją przeleciał. Jej obłędne ciało przyprawiało mnie o dreszcze. Pragnąłem jej. Chciałem ją całować, liżąc, dotykać. Chciałem, żeby znów ssała moją pałę. Chciałem się z nią pieprzyć. Zamiast tego zerkałem tylko na jej nogi. Nic więcej nie mogłem zrobić w tej chwili.Babcia Krysia mimo upływu czasu wciąż traktowała nas, jak małe dzieci. Gdy składaliśmy jej życzenia, ucałowała nas, jakbyśmy mieli po sześć lat. Nie sprawiło mi to przyjemności, zważywszy, że w pamięci wciąż miałem dotyk miękkich ust Klaudii. Na szczęście trwało to tylko chwilę i kolejne babcine całuski miały nastąpić dopiero za kilka miesięcy.Rozgościliśmy się w salonie. Usiadłem na kanapie, w nadziei, że Klaudia znowu będzie obok mnie. Ona jednak wybrała fotel, który stał po mojej prawej stronie. Między nami stał jeszcze stoliczek, z jakimś kwiatkiem, który niemal zupełnie mi ją zasłaniał. Pomyślałem wtedy, że będzie to bardzo długie i nudne popołudnie, wypełnione rodzinnymi historiami z zamierzchłych czasów.Nie myliłem się. Czas jakby stanął w miejscu. A momentami nawet zawracał i biegł w drugą stronę. Znudzony historyjkami babci postanowiłem ...
... wyjść żeby zapalić... (Tak mogłem już decydować o swoim życiu i zdrowiu). Po popołudniowym niebie, od zachodu sunęły ciężkie deszczowe chmury, z których lada moment miał spaść deszcz. Ten papieros miał być pierwszym i ostatnim tego dnia zapalonym na świeżym powietrzu.Wracając do salonu od razu zauważyłem, dlaczego Klaudia usiadła na fotelu. Wiem też, że zrobiła to celowo. Siedziała ze stopami na fotelu, a kolanami prawie dotykała piersi. Mimo iż nogi miała prawie całkiem złączone dostrzegłem między nimi ciemnoróżowy kolor jej majteczek. Chociaż trwało to tylko ułamek sekundy poczułem, że zaczynam sztywnieć. Usiadłem więc szybko, by ukryć przed rodziną namiot rosnący w moich spodniach. Dodatkowo podniecający był fakt, że wciąż miałem na sobie jej stringi. Rozpaczliwie pragnąłem znaleźć się między jej nogami. Pięć minut później, gdy mój fiut ciągle wariował w majtkach, znowu wyszedłem z pokoju. Tym razem jednak do łazienki. Musiałem coś zrobić z tą erekcją. Opuściłem spodnie i zacząłem walić konia. Mimo iż byłem u babci setki razy nigdy nie przyglądałem się drzwiom jej łazienki. Okazało się, że mają trzy okrągłe otwory wentylacyjne w dolnej części. Uklęknąłem i zerknąłem, przez jeden z nich. Siedziała tam i patrzyła na drzwi łazienki, a ja na nią. Rozchyliła nieco bardziej nogi, ukazując mi więcej swoich wdzięków. Wiedziała, że ją podglądam. Oszołomiony jej widokiem szybko doszedłem i spuściłem się na podłogę. Wytarłem spermę ręcznikiem papierowym i spuściłem w klozecie. Gdy ...