1. Letni, wilgotny deszcz


    Data: 20.01.2024, Autor: Dom

    ... na nabrzmiałego fiuta lekko się oblizując. Dotknęła palcem wilgotnej główki by zaraz potem zjechać do wysokości jąder i objąć kule dłonią. Popatrzyła na niego tymi wielkimi pięknymi oczami, w identyczny sposób jak wiele lat temu. Poczuła jego silną męską dłoń na głowie, która w tym momencie zaczęła ją głaskać i pieścić. Objęła dłońmi fiuta i wsadziła go do ust. Znała ten smak, podświadomie tęskniła za nim. Gruby, nabrzmiały członek szczelnie wypełniał przestrzeń jej ust, raz za razem ocierając się o podniebienie. Czuła gdy dociska mocniej i intensywniej. Kiedy wysunęła języczek fiut wsunął się w jej aksamitne usta po same jądra. Przez moment intensywnie penetrował jej gardło, wiercąc się we wszystkie strony. Uwielbiała to szaleństwo, podświadomie pragnęła tej pieszczoty, zwłaszcza momentu gdy ciepła lepka sperma rozlewała się w niej.
    
    Docisną mocniej czując ogarniające ciepło wokół żołędzia. Powoli wyjął grubego fiuta ociekającego lepką spermą i jej śliną. Przez uchylone powieki widział kiedy podnosi się i całuje go namiętnie w usta. Łapczywie całowała i wierciła się językiem nie dając złapać tchu.
    
    - Pocałuj tam na dole… - poprosiła siadając na mokrej ławce i podciągając wyżej sukienkę.
    
    Uklęknął przed jej rozwartymi udami. Zwinną dłonią odsunął pasek koronkowych majtek odkrywając w ten sposób okrytą jasnym meszkiem cipkę. Przylgnął wargami czując jej wilgoć. Język muskał nabrzmiały guziczek by zaraz potem opleść wejście do jej pochwy i wsuwać się raz za razem.
    
    Ona ...
    ... uchwyciła jego głowę zaciskając małe piąstki na kruczkach włosów i mocno przyciskając. Drugą dłonią drażniła sutek tym samym doprowadzając siebie do szaleństwa.
    
    - Chodź szybko, ogrzeję Cię… - wyszeptała, czując jak koronka pod wpływem jego zwinnych palców właśnie zsuwa się po jej pupie.
    
    Silnymi ramionami uniósł ją lekko i pozwolił aby bezpiecznie nadziała się na jego fiuta. Poczuł jej pulsujące ciepło i ciasną wilgotną cipkę. Objęła go nogami i w tej pozycji przylegli do ławki.
    
    Kiedy on trzymał oplecione wokół niego uda ona drobnymi nadgarstkami przytulała jego głowę. Ich wspólne głośne oddechy współgrały z rzęsiście padającym deszczem. Pieprzył ją mocno i delikatnie zarazem. Drżała czując głęboko jego gorącą męskość.
    
    - Chce Cię poczuć… - wyszeptała, patrząc w jego oczy i mocniej dociskając ręką pośladki.
    
    Pchnął mocniej wciąż przyglądając się jej. Oboje drżeli, zaś ławka zdawała się im wtórować delikatnie skrzypiąc. Na moment zamilkła gdy w niej dochodził, a ciepła, lepka sperma wypełniała ją.
    
    Przytuliła go mocniej gdy mocno oddychali – było zupełnie jak kiedyś, jednak czas nie zatarł wspomnień…
    
    …Autobus podjechał pod oświetlony jedynie strużką światła pobliskiej lampy przystanek. Poprzez krople padającego rzęsiście deszczu dało się zauważyć dwie przytulone do siebie postacie. Drzwi otworzyły się czekając na pasażerów.
    
    - Jedziemy? – spytała przyglądając mu się ciepło.
    
    - Tak, już więcej sam nie odjadę… - odrzekł z nutką nadziei w głosie.
    
    Wziął jej ...