1. Jak zostałam dyrektorem (II)


    Data: 28.01.2024, Kategorie: Lesbijki współlokatorka, szantaż, biuro, Autor: Rodriguez

    Wstyd przyznać, ale mieszkanie z Darią mi się podobało. Przychodziła do mnie wieczorami na odrobinę pieszczot, wciąż jednostronnych. Nie rozumiałam tego, bo jaka to radość ciągle tylko dawać przyjemność i nie mieć nic w zamian? Cóż, jej strata. Owszem, czasami ten układ był dla mnie męczący, ale nie chciałam się sprzeciwiać. Bywało, że wpadała do mnie w momentach, gdy orgazm był ostatnią rzeczą o jakiej myślałam, na przykład w trakcie rozmowy telefonicznej z pracodawcą. Ja tu się produkuję, żeby dobrze wypaść i otrzymać zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, a ona w tym czasie zadziera mi kieckę do góry i zaczyna lizać. O skupieniu się na rozmowie nie ma wówczas mowy. I tak mijały tygodnie. Przyjemne tygodnie.
    
    W końcu znalazłam pracę i nawet faceta! Jednak mimo tego nie zrezygnowałam z łączących mnie z Darią relacji. Kasa zawsze się przyda. Mojemu chłopakowi nic o tym nie mówiłam i nie uważałam tego za zdradę, bo w końcu Daria jest kobietą! Z kobietą to nie zdrada! Nie dotykam jej przecież! I tak sobie żyłam, seksualnie niewyżyta, mając dziewczynę i chłopaka.
    
    Pewnego dnia cholernie pokłóciłam się z moim facetem. Krzysiek doprowadził mnie do furii, bo dowiedziałam się, że chce wyjechać za granicę do pracy na kilka miesięcy. Rozumiem, że potrzebuje pieniędzy, ale mógł mnie uprzedzić, a nie informować kilka dni przed wyjazdem! Wróciłam wściekła do domu po rozmowie z nim i pierwsze co zrobiłam to wpadłam do pokoju Darii i kazałam jej zrobić mi palcówkę. Nie chciała.
    
    - ...
    ... To ja decyduję kiedy zrobić ci palcówkę. Teraz mi się nie chce.
    
    - Zrób to suko! – wycedziłam przez zęby. Byłam w jakimś amoku. Wściekła jak osa.
    
    - Nie, daj mi spokój. Czytam.
    
    Niewiele myśląc złapałam Darię za włosy i zaczęłam ją całować. Pierwszy raz. Pchałam jej język do gardła tak głęboko jak potrafiłam. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Podniosłam jej bluzkę, bo chciałam dobrać się do tych wielkich cycków. Nigdy nie dotykałam kobiecego biustu, a ona miała co pokazać. Nie mogłam sobie poradzić z rozpięciem stanika, a przecież rozpinam go codziennie od co najmniej dziesięciu lat. Gdy w końcu mi się udało zaczęłam je ugniatać jak ciasto. W dupie miałam jej przyjemność, bo nawet nie wiedziałam jak się pieści piersi, żeby było dobrze. Chyba chciałam sprawić jej ból, żeby wyładować agresję jaką wzbudził we mnie Krzysiek. Zaplanowałam, że zrobię jej palcówkę. Będę wpychać w nią palce tak głęboko, aż będzie błagać, żebym przestała! Włożę jej całą rękę! Rozerwę ją!
    
    Zaczęłam podnosić jej spódnicę do góry, ale wtedy Daria złapała mnie za nadgarstki.
    
    - Nie chcę. Wystarczy – powiedziała
    
    - Oszalałaś?
    
    - Nie, wyjdź proszę. Układ był inny.
    
    Zamurowało mnie, bo nie dowierzałam, że lesbijka może nie chcieć pieszczot innej kobiety. Wstałam i bez słowa skierowałam się do drzwi. Ale po chwili mnie olśniło.
    
    - Chodzi o kieckę, tak? Że podniosłam ją do góry? Czy Ty masz kurwa trzy nogi?? Albo penisa? Podniesienie tej cholernej kiecki jest dla ciebie takim wyczynem?? – darłam ...
«1234»