-
The Evening
Data: 31.01.2024, Autor: DeSire
Deszcz delikatnie pukał o parapet gdy miasto kładło się spać. Delikatne letnie, czyste powietrze wpadało przez uchylone okno. Leżał na łóżku, rozglądając się, po oświetlonym miejskimi latarniami, pokoju. Przymknął oczy i wsłuchał się trzeszczący delikatnie gramofon, wyśpiewujący "November rain". Usłyszał szelest i spojrzał na drzwi. Zobaczył jak stoi na skraju pokoju wpatrując się w niego swoimi wielkimi brązowymi oczami. Włosy sięgające do ramion, miały kolor ciemnego złota. Biała bawełniana koszulka otulała delikatnie Jej niewielkie, ale kształtne, 27 letnie piersi. Koszulka, która nachodziła długością na pośladki, spotykała się czarnymi majteczkami, które odkrywały połowę jędrnego tyłeczka. Przez chwilę, patrzył się na nią z szeroko otwartymi ustami. Zorientował się i przełknął ślinę. Zmusił się do mrugnięcia mimo, że nie chciał tracić Jej z oczu, nawet na sekundę. Poruszyła się delikatnie i ruszyła w jego stronę. Jej biodra kołysały się lekko, gdy zbliżała się do łóżka. Poczuł jak serce wali mu w piersi a oddech przyspieszył. Weszła na łóżko i pochyliła się nad nim. Oparła dłonie o jego pierś i zbliżyła usta do jego ust. Poczuł jej zapach, słodki zapach jaśminu. Czuł go tak wyraźnie, była tak blisko, że aż zakręciło mu się w głowie. Poczuł jej wargi na swoich, ich języki spotkały się. Najpierw delikatnie, by za chwile zacząć dziki taniec przyjemności. Całując go namiętnie, przełożyła jedną nogę i usiadła na nim okrakiem. Jego dłonie, oparły się na jej biodrach, ...
... by po chwili przesunąć się na jędrne pośladki. Westchnęła czując jego ciepło. Przesunęła się biodrami delikatnie do przodu, poczuł narastające w sobie i w niej podniecenie. Czuła na udach jak bardzo zrobił się twardy. Pieszcząc cały czas, jej język swoim, chwycił łapczywie pośladki całymi dłońmi. Poczuł jak delikatnie drgnęła, gdy jego palce wsuwały się pod rąbek majteczek. Odepchnął ją lekko i usiadł, szybko wsuwając dłonie pod jej koszulkę i dopadając piersi. Na tym etapie, po prostu chciał ją mieć całą, czuć jej smak i ciepło, pieścić całą, wycałować każdy skrawek ciała. Chciał dać jej rozkosz i rozkosz otrzymać. Mocno chwycił piersi, idealnie pasujące wielkością do jego dłoni. Jej sutki z podniecenia sterczały jak antenki. Podciągnął materiał i uwolnił je. Odchyliła głowę do tyłu wydaj,ac z siebie pomruk rozkoszy, gdy przywarł wilgotnymi wargami i językiem do sutków. Ssał je chwile delikatnie ciągnąc. Lekko przygryzł jeden z nich, sprawdzając czy jej się spodoba. Odpowiedziała jękiem i wplotła swoje palce w jego włosy, przyciskając go do swojej piersi. Jej biodra falowały na nim, czuł już przez materiał, ze jej też bardzo się podoba to co z nią robi. Odsunęła go delikatnie i zaczęła ściągać koszulkę. Pozbył się materiału i poczuł na swoim torsie, jej cudownie miękkie, dłonie. Przez chwilę gładziła go po nim, bawiąc się delikatnym zarostem. Przywarł do niej mocno ustami całując namiętnie. Wsunął swoje dłonie pod jej pośladki, podniósł i delikatnie położył na łóżku. Nie ...