-
The Evening
Data: 31.01.2024, Autor: DeSire
... oponowała. Uśmiechnęła się gdy, teraz to on, był na górze. Pochylił się i złożył ledwie wyczuwalny pocałunek na jej wargach. Ułożył jej dłonie, po obu stronach jej głowy. Wyczuła, ze tak ma właśnie zostać, że nie mam mu przeszkadzać. Bardzo chciała go dotykać, pieścić, trzymać za włosy, ale była ogromnie ciekawa tego co zamierzał. Powstrzymała się i została tak. Oddała kontrolę. Patrzyła spod półprzymkniętych oczu na jego ciało. Był starszy o 5 lat od niej. Dobrze zbudowany szatyn, ale nie kościsty i wyrzeźbiony na siłowni. Normalny facet, którego bardzo pragnęła teraz posiąść, a do którego później chętnie się przytuli. Facet prawdziwy, namacalny, normalny. Jego delikatny pocałunek, przeszedł z ust na jej brodę, szyje, dekolt... Składał pocałunek bardzo delikatnie, ledwo muskając skórę, ale po tym jak mruczała i poruszała biodrami, mógł stwierdzić, ze bardzo jej się to podoba. Po dekolcie dotarł do piersi i twardych różowych sutków, jego wargom wtórował teraz język wilgotny od śliny i jego palce, gładzące powoli żebra i brzuszek. Usta schodziły coraz niżej. Pieścił teraz brzuszek, zszedł na łono. Pocałował je przez delikatny materiał, a ona westchnęła i szerzej rozłożyła swoje nogi. Ręce przesunął na piersi chwytając sutki, miedzy palce wskazujące i kciuki, przy jednoczesnym chwyceniu krawędzi majteczek w zęby. Zaczął zsuwać je nisko. Poczuła jego oddech na gładkim łonie. Wyprostował się i złapał za krawędź materiału dłońmi. Spojrzał na nią. Uśmiechnęła się i ...
... szybciutko podniosła biodra. Jej majteczki przesiąkały słodkimi soczkami. Ściągnął je całkowicie. Spojrzał na swoją kochankę. W półmroku pokoju widział jak jej szparka lśni od wilgoci. Jak odrzuciła szeroko nogi, by oddać mu się cała. Widział, że czeka grzecznie, na to co się stanie. Z rękoma nad głową, gotowa była na więcej. Nie czekała długo. Poczuła najpierw jego ciepłe dłonie na wewnętrznej stronie ud. Później poczuła tam ciepły oddech. Dołączył wilgotny i ciepły język. Czuła jak z jej szparki leją się kolejne porcje soczków. Jego język sunął po wnętrzu uda, do środka. Czuła to tak dokładnie, tak bardzo chciała go poczuć, Jeszcze kawałek. Jeszcze kilka cm. Az zabrakło jej tchu gdy bez ostrzeżenia przeskoczył ostatnie centymetry i swoim językiem polizał po całej długości między jej udami. Dreszcze wstrząsnęły jej ciałem, biodra się uniosły a z gardła wydarł się dźwięk przyjemności. „Ohhhh” - jeszcze raz to zrobił. Za trzecim razem na jej szparce wylądowały jego palce. Teraz czuła, że jej szparka jest rozpalona do czerwoności, że jej sutki zaraz wyskoczą i eksplodują. Jej oddech stał się szybszy. Chciała więcej.... Gdy o tym pomyślała, zatrzymał język ,na jej mokrym guziczku. Kolejny dreszcz zaatakował jej ciało, gdy pieścił ją tak językiem, a jego paluszek powoli wsuwał się w nią. Mokra, rozgrzaną, podnieconą... Chciała złapać się za piersi, ale ja ubiegł. Poczuła dłonie, które mocno chwytają i ugniatają piersi. Zadowoliła się więc, wpleceniem palców w jego włosy, gdy on ...