1. Miłości (V). Wszystko źle


    Data: 26.03.2024, Kategorie: BDSM kochanek, Brutalny sex Zdrada Autor: Amanda Ero

    ... Jak wsiowy flejtuch! Zostaw tę cholerną kawę i idź się doprowadzić do porządku!
    
    Przemknęła koło niego jak zbity pies i zniknęła w sypialni. Usiadł przy stole w kuchni i wypił niedokończoną kawę, krzywiąc się z obrzydzenia. Nie znosił czarnej, bez cukru, fuj. Stanął nad zlewem i przepłukał usta wodą z kranu, żeby pozbyć się podłego smaku.
    
    Justyna wróciła po paru chwilach, przeobrażona zupełnie. Umalowana z przesadną wyrazistością, z wysoko upiętymi włosami, w mini spódniczce i koronkowej, prześwitującej bluzeczce, którą jej kiedyś kupił. I w szpilkach. Uśmiechnął się łaskawie. Podszedł do niej i wsadził rękę pod spódniczkę. Odsunęła się gwałtownie.
    
    – O, Boże, jesteś pijany.
    
    – Zamknij się, dziwko.
    
    – Możesz przyjść innym razem? Proszę...
    
    – Miałaś się zamknąć. Wypnij dupę.
    
    Lewym ramieniem przycisnął ją bokiem do siebie, prawą rękę wsunął pod majtki. Palcami dotykał jej wydepilowanych warg.
    
    – Wypnij tę dupę – podniósł głos.
    
    – Nie... Nie chcę... Boję się jak jesteś pijany, proszę cię...
    
    Klepnął ją z rozmachem w tyłek, więc pochyliła się trochę w jego objęciach. Nadal nie był zadowolony.
    
    – Nie słuchasz się mnie.
    
    Obrócił się razem z nią i pchnął ją na kuchenny stół. Natychmiast wykorzystała sytuację i uciekła w kąt. Chwyciła ze stojaka nóż do chleba.
    
    – Nie podchodź – pisnęła.
    
    Wyszczerzył się radośnie. Właśnie na to miał ochotę, na walkę. Przetrzepie cholerną dziwkę i nauczy, jak się powinna zachowywać. Podszedł do niej powoli. Wystawiła nóż ...
    ... ostrzem w jego stronę, ale wiła się pod jego spojrzeniem jak wystraszona myszka.
    
    – Jeśli to zrobisz, zadzwonię do męża...
    
    – O, zadzwoń – zgodził się. Chwycił ją za nadgarstek i wykręcił rękę. Nóż upadł na podłogę. – Zerżniemy cię we dwóch.
    
    – Tylko mnie nie bij...
    
    – Przestań... – Zacisnął palce na jej włosach i przysunął twarz do swojej. – Ja nie jestem taki... Uderzyłem cię kiedykolwiek?
    
    – Nie... ale zawsze byłeś trzeźwy...
    
    Zamknął jej usta gwałtownym pocałunkiem. Wpychał język głęboko, ich zęby zderzały się co chwilę. Czuł, jak dziewczyna napina całe ciało, chcąc się wyswobodzić, odpycha go rękami... Puścił ją. Pozwolił uciec. Na razie.
    
    Próbowała zamknąć się w sypialni, ale nie zdążyła, przytrzymał drzwi i bez trudu wszedł tam za nią. Wcisnęła się w wąską przestrzeń między łóżkiem a szafą i zasłoniła poduszką.
    
    – Marcel, proszę... nie złość się...
    
    – Ja się nie złoszczę – wycedził zimno. – To ty mnie złościsz.
    
    – Co ja ci zrobiłam?
    
    – Jesteś nieposłuszna.
    
    Zbliżył się do niej, wyciągnął rękę, żeby podnieść ją na nogi, a ona rzuciła w niego poduszką i wskoczyła na łóżko z zamiarem ominięcia go i wydostania się z sypialni. Nic z tego. Pochwycił ją bez trudu. Wyrywała się z krzykiem, ale był silniejszy. Zamknął ją w ramionach, przycisnął nabrzmiały członek do jej pośladków i zaczął się o nią ocierać.
    
    – Czujesz, co narobiłaś? To twoja wina, ty mała kurewko. Ledwo mąż wyjedzie na delegację, a już dzwonisz po prawdziwego fiuta, który cię porządnie ...
«1234...»