Basenik (I)
Data: 01.06.2019,
Kategorie:
basen,
Nastolatki
czarny,
Autor: Paula
... angielski?
- Uczę się w szkole i mam do tego prywatne lekcje. A co wy tu robicie? Mieszkacie w tym mieście czy jak?
- W sumie tak. Właśnie przyjechaliśmy z Holandii na półroczne stypendium. Ja nazywam się Chris, a to Eddy. Jesteśmy studentami. A Ty? Co studiujesz?
Muszę przyznać, że to pytanie mnie dosyć zaskoczyło. Nie wiedziałam, że wyglądam na studentkę.
- Ja jestem w podstawówce. Mam 15 lat i jeszcze o studiach nawet nie myślę - zaśmiałam się. Po minach moich nowych znajomych poznałam, że są nieźle zdziwieni. Zamienili znów parę zdań w swoim dialekcie, po czym roześmiali się głośno.
- O czym rozmawialiście? - zapytałam
- No wiesz - zaczął drugi - w kraju z którego pochodzi nasza rodzina, z RPA, dziewczyny rok młodsze mogą już wychodzić za mąż i są normalnie żonami.
- Serio? Niemożliwe! - zdziwiłam się- nie za młode?
- Taki zwyczaj. W sumie to Ty wyglądasz na więcej niż masz. W Afryce dawno by Cię ktoś wziął za żonę. Jesteś bardzo ładna.
- O, co to to nie! - zaśmiałam się.
- Nie obraź się, ale nawet nasze siostry w Twoim wieku albo i starsze nie mają takich wielkich... no wiesz - piersi.
Byłam lekko zaskoczona bezpośredniością afrykańskich kolegów, ale postanowiłam pożartować:
- Ja też słyszałam, że murzyni mają coś wielkiego - i roześmiałam się na głos.
Widziałam, że koledzy lekko się zmieszali, ale po chwili na ich twarzach zagościł uśmiech.
- Racja. A my nie jesteśmy wyjątkami.
Muszę przyznać, że atmosfera robiła się całkiem ...
... gorąca. Nie wiedziałam, w co się pakuję, ale studenci wyglądali na sympatycznych. I zmów przypomniałam sobie, jak Ania opowiadała o dużym fiucie Marcina i podnieceniu mojej koleżanki.
- Eee, nie wiem jak to powiedzieć... a jak duże macie? - zapytałam nieśmiało.
- Może sama sprawdzisz? - zaproponował ten bliżej siedzący, Chris.
Przez chwilę siedziałam jak zamurowana, po czym poczułam dłoń na swojej ręce. Chris nakierował moją dłoń na swoje szorty i nagle poczułam. Między jego nogami falował w wodzie długi kształt. Z początku się bałam, ale postanowiłam być również bezpośrednia. Chwyciłam członka u podstawy. Myślałam, że to pomyłka, ponieważ nie mogłam złączyć palców - taki był gruby.
- I jak? Fajny? - zapytał bezceremonialnie Chris i przeciągnął moją zaciśniętą dłoń po całej długości. Trwało to w nieskończoność. Myślałam, że trzymam w ręku kawał kiełbasy (sorry, ale tak mi się skojarzyło). Czułam pod palcami żyły a na końcu jakby piłeczkę - żołądź.
- O Boże! - wyszeptałam - ale masz wielkiego fiuta. Nie mogłam wydusić z siebie nic więcej. Wciąż trzymałam dłoń zaciśniętą na czubku jego pały i czułam, jak z sekundy na sekundę zaczyna coraz bardziej pulsować, twardnieć i kieruje się ku górze. Chris wyraźnie zadowolony z obrotu sprawy lekko poruszał moją dłonią. Czułam się dziwnie zaczarowana. Nie mogłam się powstrzymać od tej zabawy. Wcześniejsze podniecenie udzieliło mi się w tej chwili z podwójną siłą. Gdy Chris zaczynał coraz śmielej poruszać moją dłonią odezwał ...