-
Wyspa '' Hewen '' - 3 -
Data: 22.09.2026, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr. - 1 -
... wtryśnięcia czarnego juksu do jej macicy . Murzyn westchnął i wsparty na łokciach , patrząc na moją żonę , zastygł dopychając chuja do korzenia , gdzie łeb przyssany do szyjki macicy , chlusnął pierwszym , gorącym , gęstym strumieniem jego juksu wtłaczając go jak najgłębiej . Po nim nastąpiło jeszcze kilka długich i kilka krótszych strumieni i za każdym tryskiem , murzyn napinał pośladki dla głębszego wejścia . Po wszystkim , gdy chuj przestał pulsować a jądra były puste , legł na niej tuląc się do jej szyi i całując ją po niej . Ona gładziła go po plecach , byczym karku i łysej głowie szepcząc czułe słówka . Obrączka połyskiwała na jej palcu ale to oni robili wrażenie jakby byli małżeństwem , Moja obecność w niczym nie krępowała murzyna ani mojej żony , Zachowywali się tak , jakby świat nie istniał , tylko oni się liczyli . Tak było do końca naszego pobytu na wyspie . Codzienne kilkukrotne krycie mojej żony przez murzyna , co kilka dni kosmetyczka upiększająca moją żonę dla murzyna , moja sumienna dbałość o piękną , dobrze rozruchaną , zawsze czerwoniutką i lekko opuchniętą lecz wzorowo objuksowaną przez ogromnego , czarnego chuja i wytłuczoną przez ...
... jego wielki łeb pipkę mojej żony . Ona szczęśliwa i powalona przez niego nosząca jego dziecko w łonie i chyba kochająca go na swój sposób . Wyjeżdżaliśmy po długim pożegnaniu na lotnisku a żona moja na do widzenia dostała jeszcze w hotelu obfitą nagrodę od murzyna do pipki . Włożyła sobie tampon , aby juks nie wyciekał i aby jak najdłużej czuła jego zapach . Żona urodziła po ośmiu miesiącach od naszego powrotu do domu , zdrowego , silnego lecz podobnego do swojego ojca murzynka , który kilka dni po urodzeniu już miał bardzo ciemną skórę . Jego ojciec przekazał jemu silne ,afrykańskie geny . Teściowa i teść byli zachwyceni swoją córą i mną . chodziło o to , że ja akceptowałem czarny cuckold mojej żony ze starszym , wielkim i dość brzydkim , rodowitym Afrykaninem i akceptowałem również jego dziecko , które on naruchał mojej żonie a ta , ofiarowała jemu swoją noc poślubną zanurzając obrączkę i pierścionek zaręczynowy w jego juksie . Kończę moją opowieść , lecz gdy jeszcze coś się wydarzy - opiszę dokładnie - pozdrawiam wszystkich białych mężów oddających swoje żony pod murzyńskiego wielkiego chuja i pomagający wychowywać dzieci , które murzyn im narucha .