-
Kosmate sny
Data: 23.07.2020, Kategorie: Sny erotyczne, Autor: Karl Cr
... luźna atmosfera, i wszyscy chodzą nago. Oczywiście, nie do końca była to prawda. Owszem, Bartekrzeczywiście jest spoko. Wspólnie opłacamy ogromny czynsz za wynajem trzypokojowego mieszkania w bloku. Jest bardzo pomocny i tolerancyjny. Długo nie chciałem mu powiedzieć o tym, że kolega zgrywus wrobił mnie w głupi zakład... Czelendż polegał na tym, iż mam sobie zrobić nagie selfie z dowolną osobą ze swojej stancji, a wtedy wygram 100zł. Jeśli ta osoba też będzie goła, otrzymam 200zł, jeżeli sfotografuję własną orgię, wygram 500zł. Natomiast za niewykonanie zadania przegram 300zł. Fotkęmożemy ocenzurować pod warunkiem, że będzie widać, iż osoby znajdujące się na niej realnie są gołe, że nie jest to fotoszop albo zamazanie bielizny. Mijał termin realizacji czelendża. Nie znalazłem rozwiązania i byłem tym przygnębiony. Z wielkim zażenowaniem postanowiłem opowiedzieć o wszystkim Bartkowi. Z jednej strony oczywiście straszliwie mnie wyśmiał, że dałem się podpuścić jak typowy frajer, ale z drugiej — szukaliśmy rozwiązania. Ostatecznie stwierdził, że jeśli bardzo chcę, może mi pomóc w zamian za dożywotnie sprzątanie domu i stawianie mu piwa. Miałem dylemat, czy wyjść na frajera i stracić kasę, czy ośmieszyć się przed Bartkiem, ale zaszpanować na uniwerku, ucierając nosa zgrywusowi. Wybrałem to drugie. Zdjęcie ...
... nie będzie zbyt śmiałe. Żadnych orgii, wygibasów czy nudystów. Po prostu będę leżał na golasa na łóżku, a Bartek kucnie przed łóżkiem i cyknie wspólną fotkę, pokazując się do połowy u dołu kadru tak jednak, aby nie zasłaniać mi twarzy ani genitaliów. Cóż, prosty plan, do którego realizacji zabraliśmy się od razu. Trzeba to zrobić po męsku! Rozebrałem się do naga i ułożyłem w pozie, którą miałem zaprezentować na zdjęciu i zawołałem Bartka. Pomimo że krocze miałem nadal zasłonięte, widać było, jak palę się ze wstydu i że jest to dla mnie trudne. Gdy byliśmy już gotowi, z wielką niechęcią i zażenowaniem odkryłem zawstydzone genitalia, a Bartek, pomimo że był do mnie tyłem, to oczywiście widział wszystko, co znajdowało się w kadrze smartfona. Straszny obciach. Bartek miał ubaw i nawet tego nie ukrywał, choć nie chciał mi dowalić. Czego to się nie robi dla kumpla... Dyskomfortem, jaki czułem, płaciłem za swoją głupotę. Kilka kliknięć i fotki były gotowe. Natychmiast się zakryłem, a Bartek pozwolił mi się ubrać. Wybrałem i ocenzurowałem zdjęcie. Wymazałem nam rysy twarzy oraz moje genitalia na tyle, aby było widać, że nie jest to montaż i realnie byłem golutki. Dzięki tej chwili wstydu dowaliłem zgrywusowi i zgarnąłem kaskę. Bartek nigdy nie podjął ze mną tego tematu, ale i tak czułem się przy nim niezręcznie.