1. Miłość i przeznaczenie X


    Data: 13.08.2020, Autor: Pisarka22

    ... No ja myślę. Już nikt mi Cię teraz nie odbierze, a jak będzie próbował to zabiję. Zapamiętaj to sobie!
    
    - To groźba czy ostrzeżenie? Haha...
    
    - Na razie tylko ostrzeżenie, a potem zobaczymy. Dobrze Ci idzie. Szybko się uczysz.
    
    - Mam widocznie wspaniałego nauczyciela.
    
    - Zatrzymaj się tutaj. Mam coś jeszcze. Daj mi rękę.
    
    Zaprowadził mnie do jakiegoś pokoiku w korytarzu gdzie czekała już na stole wytworna kolacja.
    
    - To wszystko dla nas?
    
    - A widzisz tu kogoś jeszcze? Pewnie, że dla nas. Przebierz się. W drugim pokoju czeka na Ciebie sukienka.
    
    - Nie za dużo tego wszystkiego?
    
    - Ależ skąd. Wydaję Ci się słońce.
    
    Po czym rzeczywiście tak jak mówił leżała na łóżku sukienka. To wszystko przypomina mi piękny sen. Nie ma jego pracy, domu,obowiązków. Chociaż raz na ruski rok jesteśmy tylko my i nikt i nic nam dzisiaj tego nie zepsuje.
    
    - Jesteś gotowa?
    
    - Tak. Już schodzę.
    
    - Wyglądasz obłędnie. Jak zawsze.
    
    - A dziękuje. Znowu dobry gust sekretarki?
    
    - Nie będę Cię oszukiwał, ale tak. Nie znam się na tych sprawach.
    
    - Haha... Rozumiem. Faceci.
    
    - Proszę kochanie. Mam nadzieję, że będzie Ci smakować.
    
    - Zapewne.
    
    Najadłam się niesamowicie. Odczułam to po braku apetytu z rana.
    
    - Dziękuję. Było ...
    ... pyszne. To co? Zbieramy się?
    
    - Zapomnij! Teraz coś specjalnego. Długo oczekiwany deser!
    
    Usiadł koło mnie na wielkim łożu i zaczął całować lekko po szyi i dekoldzie.
    
    - Co ty robisz?
    
    - To, co nam kiedyś umknęło pierwszego dnia. Pamiętasz?
    
    - Tak.
    
    I zabrał się do działania. Aż nie mogłam w to uwierzyć! Miałam ciarki na rękach.
    
    Ściąga jedno ramiączko i masuje moje piersi. W majtkach zaczęło mi się robić wilgotno. Nie mogłam tego powstrzymać i zaczęłam lekko wzdychać.
    
    - O to chodzi kochanie. Rozluźnij się.
    
    Nie wytrzymałam i ściągnęłam mu koszule z pleców. Dawno już nie widziałam tej owłosionej klaty! Zabrałam się do masowania jego członka. Już na samym początku lekko się podnosił. Po czym ściąga mi drugie ramiączko, a moja sukienka ląduje na podłodze. To ja dobieram się do jego zamka w spodniach i widzę jego męskość w bokserkach. Długo nie musiałam czekać, żeby był koniec.
    
    - Jak Ci było kochanie?
    
    - Cudownie. Dawno się tak nie czułam.
    
    Po czym objął mnie swoim silnym ramieniem.
    
    - Czekaj! Jakiś SMS mi przyszedł.
    
    - Co to jest?
    
    - Cicho!
    
    - Kochanie, dlaczego jesteś taka blada i zdenerwowana?
    
    I pokazała mi coś czego bym się nie spodziewał kompletnie.
    
    - Co to jest kurwa za nagranie ja się pytam??? 
«12»