1. Kelnerka Monika


    Data: 14.11.2020, Kategorie: Pierwszy raz Brunetki, Hardcore, Laski Oral Wytryski Autor: vip999

    ... ud i rozchylając je klęknąłem przed łóżkiem. Dopiero teraz mogłem zauważyć jej cipeczkę. I kolejny, po bieliźnie w różnych kolorach, dowód że nie planowała takiego spontanicznego numerka – delikatny meszek na jej kobiecości świadczył o tym, że depilowała się dzień czy dwa wcześniej…
    
    Nie przeszkadzało mi to, momentalnie przejechałem językiem po jej szpareczce, co wywołało jęk zadowolenia u mojej kochanki. Więc wpiłem się ustami i językiem w jej wnętrze, czując że jest niesamowicie wilgotna. I słodka…
    
    Nie chciałem jej tak doprowadzać do końca. Stwierdziłem, że jeden, mocny orgazm będzie lepszy i dla niej i dla mnie. Więc nie lizałem zbyt długo, mimo że wijące się seksowne ciałko, pulsująca cipka i jej dłonie drażniące niesamowicie mocno sterczące sutki były wyraźnym sygnałem że się jej to podoba.
    
    Przerwałem lizanie i wstałem. Kiedy ujrzała znów mojego twardego kutasa wystającego ze spodni, od razu sięgnęła ustami do niego. Nie było to może najlepsze obciąganko w moim życiu, ale widać było, że się stara i że się jej to podoba.
    
    Zacząłem ściągać marynarkę, gdy na moment przerwała obciąganie i powiedziała:
    
    - Nie zdejmuj.
    
    I wróciła do kwestii oralnej. Jej język drażnił czubek kutasa, podczas gdy usta obrabiały tą część graniczną między główką a twardym trzonem.
    
    Posłuchałem i poprawiłem marynarkę uświadamiając sobie, że za moment w pełni ubrany zerżnę nagą kelnerkę w hotelowym, nie moim pokoju. Napięcie seksualne podskoczyło jeszcze wyżej, a gdyby nie fakt ...
    ... że czułem jej usta obrabiające mojego fiuta to bym chyba sam nie uwierzył w to wszystko.
    
    Nie wiem jak długo robiła mi loda, ale gdy przerwała to położyła się z powrotem, nogi rozłożyła szeroko i chwytając mnie za krawat pociągnęła na siebie.
    
    Trzymając mojego kutasa przyłożyła go do swojej rozpalonej, oczekującej cipki.
    
    - Wejdź we mnie.
    
    A gdy pchnąłem, mniej więcej na połowę długości mojego kutasa to jej jęk chyba słyszeli na drugim brzegu jeziora. Lekko się wycofałem i pchnąłem drugi raz, mocniej, głębiej, praktycznie cały w nią wszedłem. Wygięła ciało w łuk dosłownie podstawiając mi swoje piersi pod usta. Niewielkie, jeśli stanik był w rozmiarze B to tylko ze względu na niesamowicie duże, sterczące, ciemnobrązowe sutki. Stały niczym maleńkie piramidy i aż się prosiły do ust. Więc wziąłem lewy sutek do buzi i zacząłem ssać, równo z posuwaniem jej cipki.
    
    W zasadzie było to rżnięcie. Mocne, głębokie, zdecydowane. Wyciąganie prawie całego kutasa i potem tym samym tempem wpychanie go ponownie, aż po same jądra. Usta zaciśnięte na jej piersi, drugi sutek maltretowany ręką, jej palce wczepione w moje włosy.
    
    Kilka minut takiej pracy, jej mocnych jęków, smaku jej piersi i ciasnoty jej cipki przerwałem wszystko i rozkazałem:
    
    - Odwróć się.
    
    Nie musiałem powtarzać, od razu obróciła się na brzuch by zaraz podnieść się i w pozycji „na suczkę” czekać na dalszą penetrację. W tej pozycji jej tyłeczek był po prostu idealny, taki nie za duży ani nie za mały, doskonale ...