-
A potem uprawialiśmy seks
Data: 19.11.2020, Autor: Sinner
... palcami do jej cipki. Był dobry w tym, co robił. Ciągle skupiony na twarzy kobiety, z ustami na jej ustach, policzkach i szyi, kiedy dłoń pracowała na dole. – Wejdź we mnie – wyszeptała. Mężczyzna wstał, rozpiął pasek i guzik spodni, po czym zatrzymał się i z zawiadiackim uśmiechem spojrzał na Aśkę. Kobieta wyginała się na łóżku stęskniona za dotykiem męskich rąk. – Poproś – rozkazał tonem, od którego zrobiła się bardziej mokra. – Proszę – odparła posłusznie. Jak za skinięciem magicznej różdżki w parę sekund wrócił do łóżka, nareszcie bez spodni, i wszedł w wilgotną szparkę Aśki. Ta pisnęła i przyciągnęła go do siebie. Zaczął powolnymi, ale mocnymi ruchami. Sprawdzał, jak głęboko może się wsunąć, w którym momencie na twarzy kobiety maluje się największa przyjemność. Znalazłszy interesujące punkty, przyspieszył, w odpowiednich chwilach kręcąc biodrami albo dociskając mocniej. Zwykłe „uprawialiśmy seks” pomijało fakt, że wbiła mu paznokcie w plecy, nie mogąc wytrzymać rozkoszy, którą ją obdarowywał. Te dwa, proste słowa nie oddawały wszystkich wypowiedzianych wtedy słów, wykrzyczanych, niedokończonych zdań, a na pewno nie myśli. Kiedy poczuł, że jest blisko, podniósł ją, żeby być jeszcze bliżej, objąć silnymi ramionami jak największą powierzchnię jej spragnionego ciała. Popchnął mocniej i szybciej niż dotychczas, a potem fala przyjemności wypełniła ich oboje. Aśka drżała. Gdyby nie trzymał jej w uścisku, pewnie osunęłaby się bezwładnie na łóżko. Marek pocałował kobietę w czoło i nie puszczał jeszcze przez dłuższą chwilę. „Uprawialiśmy seks” nic nie mówiło o tym, jak dobrze i bezpiecznie się wtedy czuła. Aśka odstawiła kieliszek na szklany stolik i spojrzała wyczekująco na rozmówczynię. – Dobrze, że to był tylko seks – stwierdziła przyjaciółka. – Dlaczego? – Inaczej byś za nim tęskniła.