-
Opowieść wigilijna
Data: 11.12.2020, Kategorie: święta, małżeństwo, rozłąka, Autor: Helgrin
Decyzja w zasadzie podjęła się sama. Trzy tygodnie spędzone na stoisku z choinkami przyniesie kilka tłustych stówek. Największym problemem dla Tomka nie były mróz czy konieczność szukania lokum, ale rozłąka z Julią... Młoda żona sama zostawiona z ciężarem świątecznych przygotowań, zakupów, własną pracą... Niestety trzeba było szybko odpowiedzieć... Na szczęście okres świąteczny w pracy nie był szczytem sezonu więc urlop nie był problemem. *** Wsiadając w powrotny pociąg na Dworcu Centralnym Tomek cieszył się że to już koniec. 24 grudnia jeszcze nigdy nie był taki – trzy tygodnie zlane w jeden dzień, pobudka codziennie o 5:00 i praca do późna w nocy... Był potwornie zmęczony, ale zadowolony że chociaż w wigilię udało się skończyć pracę w ciągu dnia. Fajnie, że za 3 godziny będzie już w ciepłym domowym gniazdku. Tęsknił strasznie, zwłaszcza że od ślubu z Julią minęły zaledwie trzy miesiące. Ta uroczystość wiele w ich życiu nie zmieniła, ale Tomek czuł większą bliskość z Julią, ciepło i poczucie tworzenia czegoś wyjątkowego. Usiadł w rogu przedziału, gdzie było najcieplej, włączył budzik w telefonie i postanowił przespać się choć trochę. Nie chciał zasnąć podczas wigilii z twarzą w barszczu. *** Julia nie wiedziała kiedy dokładnie Tomek wróci. Ostatnie trzy tygodnie dały jej nieźle w kość. Musiała posprzątać mieszkanie, zrobić zakupy i ugotować całą wigilijną kolację. Była dumna z efektów, choć zmęczona. Na stole czekały pierogi, karp czekał na podgrzanie w ...
... piekarniku a barszcz wyszedł dokładnie taki jaki przygotowywała kiedyś mama. Postanowiła chociaż chwilę odpocząć, położyła się w fotelu i nakryła kocem. Bardzo brakowało jej przytulenia, ale płakała już za dużo z samotności, po chwili oczy same jej się zamknęły. Kiedy tylko Tomek obudził się w pociągu jego głowę wypełniała jedna myśl, pójścia do łóżka z ukochaną. Podniecała go myśl o jędrnych piersiach i różowych wargach Julki, potęgowana przez przymusową abstynencję ostatnich tygodni. Jego sterczący mały przyjaciel wyraźnie odznaczał się na obcisłych dżinsach, ale niewiele się tym przejmował, kurtka była dość długa więc nikt tego raczej nie zauważył. Wszedł do mieszkania, w progu zrzucając z siebie kurtkę i buty. Wchodząc zamknął dość głośno drzwi i Julka się obudziła. Szybko dotarło do niej co się dzieje i wybiegła z pokoju żeby przywitać się z mężem. Tomek ściągnął już buty kiedy rzuciła mu się w ramiona. Długo za długo powstrzymywane pożądanie zalało go falą. Przesiąknięty zapachem choinek, ze zmarzniętymi rękami szybko ściągnął z żony koszulkę. Julia zobaczyła Tomka, jej serce zaczęło szybciej bić. Mocno się do niego przytuliła. Podniosła wzrok i wtedy zobaczyła jego błyszczące oczy. Kiedy go nie było radziła sobie jakoś małym czarnym wibratorkiem, prezentem w sam raz na takie okazje, ale był to tylko marny substytut. Dreszcz pożądania przeszedł przez całe jej ciało, pozwoliła żeby Tomek zdjął z niej koszulkę, odsłaniając nieduże, jędrne piersi ze sterczącymi ...