-
Dominujący klient Patryk cz1
Data: 02.01.2021, Autor: dli93369
Miał na imię Patryk. Zadzwonił do mnie około 18:00 umówić się na wieczór. Już podczas rozmowy wydał mi się trochę niepokojący: „ale będziesz dla mnie całkowicie oddana?” zapytał. Cóż taki mój los jako prostytutki i odpowiedziałam „o ile nie będzie wiązało się to z przemocą, biciem ani żadnym takim przez ten czas jestem cała do Twoich usług”. Drugie pytanie było tym których nie lubię „anal jest możliwy?”, nie zawsze się na to zgadzam, ale tym razem odpowiedziałam „dopłata 50% do ceny”. On odpowiedział „dopłacę nawet 100%, ale masz być tam bardzo czysta”. Zgodziłam się więc. Przyszłam do umówionego hotelu punktualnie. Drzwi otworzył mi młody, choć wysoki mężczyzna, o wyrazistych rysach twarzy. Widać było, że był lekko umięśniony. Zdziwiło mnie to, bo zwykle tacy faceci nie korzystają z moich usług. A z racji tego, że hotel był dosyć luksusowy, widać było, że pieniędzy mu nie szkoda. Przywitałam się z nim lekkim przytuleniem. Ogólnie zaczęło się dosyć typowo. W trakcie rozmowy zaproponował byśmy zaczęli od wspólnego przygotowania. Zwykle biorę prysznic u klienta, w trakcie którego przebieram się w bardziej seksowy strój. Skoro jednak zaproponował byśmy zrobili to razem, nie miałam nic przeciwko. „Chciałbym by ten wieczór był wyjątkowy. Ja mówię Ty to wykonujesz. Nie chcę Cię skrzywdzić, ani nic z tych rzeczy, ale chcę byś była mi pod porządkowa.” Powiedział. „Ok, ale zawsze mogę to przerwać”. Przeszliśmy do rzeczy. Zaprowadził mnie do łazienki, gdzie spodziewałam ...
... się, że mnie rozbierze. Tym razem jednak on stanął i powiedział bym zrobiła to sama. Zrzuciłam zatem spódniczkę, sama rozpięłam stanik i zsunęłam z siebie majtki. Stałam naga, a on przyglądał mi się ubrany. „Zatem jestem gotowa” odpowiedziałam i czekałam na jego dalsze polecenia. „Przejdź więc do mnie”. Wszystko zrozumiałam. Podeszłam więc zupełnie naga do niego i zaczęłam go delikatnie całować. Stanęłam na palcach aby sięgnąć szyi, bo był ode mnie o głowię większy. Podniosłam koszulkę, na szczęście on pomógł sobie ją zdąć. Delikatnie całowałam jego tors, liżąc sutki, powili schodząc niżej „na kolana” odrzekł rozkosznym acz zdecydowanym szeptem. Uczyniłam to bez wahania i klęcząc rozpięłam jego jeansy, by opuścić je w dół i całkowicie zdjąć. Po chwili stał już tylko w skarpetkach i majtkach. Już chciałam przejść do najważniejszego momentu, a on zatrzymał mnie mówiąć „zacznij od dołu”. Kucnęłam więc by zsunąć jego skarpety, ale on znów tym rozkazującym szeptem odpowiedział „pocałuj wpierw”. Zastanawiając się jakie jeszcze upokorzenia przyjdzie mi znieść, delikatnie pocałowałam jego owłosioną nogę, na co on zareagował podniesieniem stopy tak abym mogła zsunąć jego skarpetę. Tak samo postąpiłam z drugą nogą. Wróciłam więc do pasa, gdzie widoczne były tylko jasno widoczne białe bokserki. Pocałowałam go więc przez majtki i obsunęłam ostatnią część jego garderoby. Od razu pojawił mi się sterczący penis. Był typowych rozmiarów, czekający na swoją kolej. Umawialiśmy się jednak, że bez ...