1. Karolina-uczennica - cz.16


    Data: 24.01.2021, Kategorie: Hardcore, Autor: ktoska

    ... poocierana od obroży. Pojawił się mocny fioletowy makijaż na mej twarzy, napuchnięta warga podbite oko i byłam ich lalą. Przed końcem mej pracy u Niemca, jedyne czego pragnęłam każdego dnia to być dobrze wyruchana, jak ta lala, wypiąć się ktoś wsadza zalewa i kolejny. Moje dziury zostały rozrobione dość mocno. Jak się budziłam po kolejnym nocnym maratonie, to nie mogłam się doczekać kutasów. Aż w końcu przyszedł dzień końca mojej pracy. Nie byłam bita po twarzy przez ostatnie dwa tygodnie więc opuchlizna z niej zniknęła. Do mojego mega śmierdzącego kontenera wszedł Niemiec, odpiął mnie z obroży. Aż poczułam się dziwnie, przyzwyczaiłam się do niej. Za mną lala, szłam za nim boso, goła. Te niecałe 200 metrów jakie były do przejścia do jego domu wydawały się odległością nierealną do przejścia. Szłam czując każdy krok. Weszliśmy do łazienki, w której była napełniona wanna z bąbelkami. Masz dwie godziny dla siebie, powiedział i wyszedł. Po drodze do wanny mijałam lustro, przejrzałam się, byłam wychudzona, wymęczona, widać było doskonale żebra i wychudzona twarz. No chyba odpowiednio schudłam dla swojego tatusia, pomyślałam i weszłam do wanny. Myłam się dokładnie gąbką. Ciało mnie piekło jak weszłam do ciepłej wody. Normalnie, taka zwyczajna rzecz jak kąpiel a po takiej zabawie normalnie luksus nie z tej ziemi. Po dwóch godzinach mycia się, wyszłam z wanny wytarłam się a po chwili wszedł Niemiec. Rzucił mi moje ciuchy, w których przyjechałam. Założyłam szpilki, spódnice i bluzkę. ...
    ... Kolejny raz usłyszałam, za mną. Poszliśmy do kuchni na stole stał obiad. Jak dla mnie za dużo jedzenia. Zapytałam się masz wódkę? Uśmiechnął się tylko, sięgnął do lodówki wyjął wódkę nalał połowę do szklanki, poprosiłam o to, aby dolał trochę coli. Z obiadu zjadłam, nieduży kawałek mięsa i trochę warzyw, wypiłam drinka, on wstał uznałam, że też musze wstać, wyszliśmy z domu i szliśmy w kierunku samochodu. Nagle zlecieli się pracownicy i zaczęli mi bić brawo gwizdać, trwało to chwilę, gdyż właściciel się wkurwił i zaczął ich wyzywać. Wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w drogę powrotną. Nie trwało to długo i usnęłam. Obudziło mnie szarpanie, wstawaj śpiąca lala zaraz się przesiadasz. Widziałam, jak zbliżamy się do granicy, która minęliśmy i po parunastu kilometrach zatrzymaliśmy się na parkingu. Jakiś stary opuszczony parking. Dostałam telefon do ręki, Niemiec kazał mi wypierdalać z samochodu. Wysiadłam. Po chwili odezwał się telefon, usłyszałam głos mego tatuska czyli sąsiada. Słuchaj, dzięki że zarobiłaś dla mnie kasę, ale mam dwie nowe kurwy które są wydajniejsze od Ciebie. Nie masz po co tu wracać. Za 10 minut podjedzie na parking bus, jest to twoja jedyna szansa abyś nie stała się bezdomną kurwą i się rozłączył. Chciałam oddzwonić, ale nie było środków na koncie. Stałam na środku parkingu, nie wiedząc co począć ze sobą. Uciekać, ale gdzie, zostać i co będzie dalej. Rozmyślania me przerwał wjeżdżający bus na parking, stanął ode mnie jakieś 30 metrów, otworzyły się drzwi ...