-
Egzekucja Niewolnic
Data: 04.02.2021, Kategorie: Inne, Autor: Andrzej
... ciało Firuzeh, obfite piersi i ciasny odbyt sprawiły mi nie raz wiele rozkoszy. Cóż, nie miało to teraz znaczenia. Zwłaszcza że publicznie wykrzyczał podczas procesu, że wolałaby dać się zerżnąć koniowi niż żałować swoich czynów. Postanowiłem spełnić jej życzenie. Przywiązana do drewnianego kozła głośno krzyczała, gdy Bagoas z pomocnikiem brutalnie rozciągali jej odbyt. Kolejnych czterech z trudem trzymało na uwięzi Ifrita. Ten zdobyczny, potężny ogier bojowy był moim utrapieniem. Krnąbrny, nieposłuszny, gwałtowny i złośliwy. Trzymałem go tylko na rozpłód. Pobudzony przez dwie wystraszone niewolnice miał potężną erekcję. Pal, na którym wciąż podrygiwała jedna z niewolnic, miał mniejszą średnicę niż jego kutas. Naprowadzony nad Firuzeh wbił się w nią brutalnie. Metrowy kutas o średnicy męskiego ramienia musiał rozerwać jej wnętrzności. Bulgotliwemu wyciu kobiety towarzyszyły konwulsje. Ifrit kopulował z nią potężnymi pchnięciami aż do wytrysku. Gdy wysunął członek, z Firuzeh wypłynęła rzeka zmieszanego z krwią nasienia. Przez rozerwany zwieracz wypadł odbyt. Dwoje pomocników kata ustawiło za Firuzeh drewniany kołowrót. Bagoas sprawnym ruchem noża wyciął jej odbyt. Szarpiąc, wyciągnął jelito, po czym przybił gwoździem do kołowrotu. Obracając korbą, nawijał jej wnętrzności na walec. Towarzyszyło temu przeraźliwe, gardłowe wycie torturowanej. Na dany znak przecięto jej więzy i przypalono pośladki. Zerwała się do biegu, wyrywając z siebie jelita. Kilka obserwujących jej ...
... przedśmiertny bieg dziewcząt zemdlało. Docucone przez eunuchów patrzyły, jak kona ze stopami zaplątanymi we własne jelita.Czas było kończyć ten spektakl. Skinąłem na kata. Ukłoniwszy się, podszedł do wypatroszonej niewolnicy. Cęgami zgniótł jej jajniki, po czym wyrwał macicę. Konając z upływu krwi, wyła coraz ciszej. By przyspieszyć śmierć nabitej na pal, dwoje pomocników kata uwiesiło się na jej stopach. Bagoas umiejętnie przytrzymał jej ciało tak, by pal wyszedł przez usta. Konwulsyjnie podrygując, udusiła się własną krwią. Wskazałem siedzącej u mych stóp czwartej skazanej poduchę, którą na środku dziedzińca ułożył kat. Zanim uklękła na niej, podziękowała za łaskę szybkiej śmierci. Patrzyła mi w oczy, gdy Bagoas ściął ją mieczem.Przerażone dziewczęta pod eskortą wróciły do swoich pokoi. Służba i pomocnicy kata sprzątali dziedziniec. Za murami domu niewolnic żołnierze eskorty zabawiali się z kilkoma służkami straconych dziewcząt. Gdy byłem gotowy do powrotu, kapitan gwardii wydał rozkaz. Żołnierze sprawnie tworzyli kolumnę. Dostrzegłem, jak ostatni w kolejce po wdzięki czarnoskórych niewolnic podnoszą się spomiędzy ich ud. Popędzający żołnierzy zastępca dowódcy, wypełniając mój rozkaz, oszczędnymi sztychami miecza przebijał skazane za winy swoich pań dziewczęta.Pozwoliłem, by pogłoski o kaźni dotarły do mojego haremu. Nawet najbardziej kapryśne do tej pory żony nagle na wyścigi starały się zadowolić moje najwymyślniejsze zachcianki. Gdy po dwóch tygodniach wróciłem do domu niewolnic, ...