-
Domowe igraszki
Data: 07.03.2021, Kategorie: krótko, bez fabuły, tylko seks, sypialnia, Autor: XXX_Lord
Ja pierdolę, jak ja nie znoszę upałów! Wzrost temperatury powyżej dwudziestu pięciu stopni powoduje u mnie nerwowe reakcje, typu nieoczekiwane wybuchy wściekłości, złorzeczenie, zrzędzenie na wszystko i wszystkich dookoła. Ciskanie w ścianę ze złości przedmiotami, dostępnymi akurat pod ręką również się zdarzało. Ona nauczyła się, że kiedy jestem w takim stanie po prostu ignoruje moją wściekłość, albo rozładowuje ją tym swoim mruczeniem mi prosto do ucha, przesuwaniem opuszków palców po głowie, policzkach czy szyi. Lekkimi pocałunkami po twarzy albo uśmiechem. Potrzeba mi tego, jak spragnionemu wody na pustyni. Ale jej nie ma. Poszła do pracy, do biura, na osiem pieprzonych godzin! Siedzę sam w domu, mam zaległy urlop, który musiałem wykorzystać, pracodawca zagroził, że jeśli tego nie zrobię, to będzie ze mną słabo. Nie wyjaśnił, co kryje się pod definicją "słabo", a ja wolałem nie sprawdzać. Cały się kleję. Jebane upały, jak w tropiku. Żeby jeszcze to było suche, kontynentalne powietrze, takie, jak od naszych sowieckich przyjaciół ze wschodu. Wtedy może być nawet powyżej trzydziestu stopni, bo człowiek nie poci się jak świnia. Ale nie kurwa, musi napierdalać z południa, znad jebanej Afryki! Wilgotność jak w dżungli, T-shirt klei się do ciała, jest bezwietrznie i nie ma słońca. Strach pomyśleć, co działoby się, gdyby ten złoty potwór na niebie wyszedł zza chmur i zaczął grzać... Zalegam w sypialni z książką. Moczyłem się przez prawie godzinę w ...
... letniej wodzie, w wannie. Efekt jest na tyle dobry, że ciało wychłodziło się i teraz przynajmniej nie pocę się jak wieprz. Naszła mnie za to ochota na, za przeproszeniem, dymanie. Tyle, że moja dama wróci za jakieś dwie i pół godziny, a z powodu temperatury niekoniecznie może mieć ochotę na to, żebym zwalił się na nią cielskiem. Cholera jasna! Czuję, że jest lekko nabrzmiały, ciepły i pulsuje. W sam raz, żeby pobawiła się nim trochę przez bokserki, potem włożyła dłoń pod materiał, rozbudziła go, patrząc mi prosto w oczy zsunęła je ze mnie i przyjęła go głęboko w usta. Najlepiej po same migdałki. Docisnąłbym jej głowę do końca, a potem przyciągnął do siebie i pocałował głęboko. Kurwa. I już stoi! W pełnej gotowości. Kładź się, nie zamierzam sam cię męczyć, poczekam, aż ona wróci i przelecę ją najszybciej, jak się da. Książka jest interesująca, ale duszne, stojące powietrze i cisza wokół powodują, że zaczynają przymykać mi się oczy i kiedy próbuję odgonić sen, zaczynam przegrywać... Nie chcę zasnąć, nie chcę zas... Budzę się, czując delikatne przesuwanie się opuszków palców po skórze na policzkach. Lubię to, ma bardzo seksowne, małe dłonie, z długimi, zadbanymi paznokciami. Cholernie ważny atrybut kobiecości. - A już myślałam, że będę musiała obudzić cię w inny sposób – mruczy mi do ucha. Cholera, musiałem bardzo długo spać, bo ciemno jest jak piwnicy. - W jaki? – odpowiadam cicho, próbując się przeciągnąć, ale coś mnie ogranicza. Co jest ...