-
Domek 77. Część druga.
Data: 09.03.2021, Autor: Rafaello
... mnie to w tej chwili. Ona także był podniecony i to niesamowicie. Na chwile rozłączyliśmy nasze usta i opierając o siebie nasze czoła, skupiliśmy wzrok na niższych partiach naszych ciał. On, bo w dalszej części nie wiedziałam, jak ma imię, położył swoje dłonie na moim granatowym staniku. Nie krył uśmiechu i zadowolenia na twarzy. Ja zajęłam się walką z jego paskiem od spodni. Po kilku pewnych i szybkich ruchach ściągnęłam go i rozpięłam guzik. Zgodnie z moim życzeniem zajął się moimi piersiami, robił to mocniej niż wcześniej. Kochałam to od zawsze. Moje piersi były bardzo wrażliwe, a gdy jakiś mężczyzna je dotykał i ściskał, z każdą chwilą narastało w moim ciele napięcie i podniecenie. Włożyłam swoje ręce w jego bokserki. Chyba go zaskoczyłam, być może myślał, że jestem bardziej subtelna. Dotychczas w kontaktach z mężczyznami tak było, ale seks małżeński, to jednak co innego niż spontaniczny w domku na plaży z nieznajomym facetem. Sukienka opadła mi do pasa. Na chwile rozdzieliliśmy nasze ciała. On spuścił do końca swoje spodnie, a ja pozbyłam się kiecki. Ruchem ręki przywołał mnie do siebie, a potem oparł mnie o zimną ścianę. To jeszcze bardziej spotęgowało mrowienie w moim ciele. Znów zaczęliśmy się namiętnie całować, obejmując rękoma nasze głowy. Nie mogłam się nasycić całowaniem z nim. Był dobry w te klocki, choć wiadomo, że bardziej mnie interesowało, czy będzie umieć mnie zaspokoić. Wygląd doskonałego kochanka to nie wszystko, liczą się ...
... umiejętności. Rozpiął mi stanik i odrzucił go. Pocałował moje piersi, a potem ponownie zaczął je ugniatać. Tego było za wiele. Zaczęłam mruczeć i popiskiwać. Energia, jaka się we mnie nagromadziła, musiała gdzieś znaleźć swoje ujście. Ponownie wsadziłam ręce w jego slipki i opuściłam je lekko. Jego prącie było spore, twarde i gotowe do pracy. Końcówka była już cała mokra. Na chwile przestałam się z nim całować, by tylko na nie spojrzeć. Oboje to zrobiliśmy. Nasz wzrok spotkał się potem. Uśmiechnęliśmy się do siebie. Dla mnie był to wyraz jego pewności siebie, a dla niego pewnie wyraz zadowolenia, że spodobała mi się jego męskość. Przywarł do mnie mocniej. Teraz już wiedziałam, że pierwszy raz zrobimy to na stojąco. Dotarło do mnie, że on także jest wyposzczony i nie może się już doczekać, kiedy we mnie wejdzie. Oderwał ręce od moich piersi i zsunął moje majtki. Potem założył prezerwatywę. Chwilę potem patrząc mi prosto w oczy, wsunął go we mnie. Czułam to, co człowiek, który po latach doświadcza wspomnienia z młodości. To było cudowne. Już sam fakt, że jest we mnie jakiś facet, przybliżył moje ciało do osiągnięcia orgazmu. Położył swoje ręce na ścianie, ułożył się wygodnie i bądź co bądź zaczął mnie posuwać. Objęłam swoimi dłońmi jego szyję. Moje nogi były tak miękkie, że nie byłam w stanie się utrzymać. Znów zatopił się w moich ustach, choć po chwili zaczął także kąsać moje piersi. To było za wiele. Moje ciało przeszył orgazm. Chwycił mnie mocno i unieruchomił. Najwyraźniej on ...