1. Pay Per View


    Data: 30.03.2021, Kategorie: lolita, striptease, Autor: Marc

    - Zgodzę się na to za 50 złotych. Co pan na to? - zapytała nieśmiało nastolatka. Miała piętnaście, może szesnaście lat. Ciemna karnacja sprawiała, że wyglądała na trochę więcej. Była raczej wysoka a jej brązowe włosy sięgały nie dalej jak do ramion. Piękny uśmiech, który rozciągał się od ucha do ucha onieśmielał przechodniów płci obojga. Miała na sobie biały podkoszulek z czerwoną gwiazdką na piersiach oraz brązową drelichową spódniczkę.
    
    - Niech no się zastanowię. - odpowiedział M. szczypiąc się w myślach we wszystkie części swego nieszczęsnego ciała. - No dobra, zgadzam się. Ale pamiętaj, że będę mógł przyjrzeć Ci się z bliska.
    
    Dziewczyna bez słowa sprzeciwu odwróciła się i szybko zaczęła zdejmować podkoszulek. Była na wpół naga. Gdy spod ubrania ukazało się jej kształtne ciałko, M. zaczął zastanawiać się czy dobrze postąpił godząc się na to przedstawienie. Czy chwile strachu i grozy jakie w tej chwili mu towarzyszyły zostaną mu wynagrodzone?
    
    Zsunęła spódniczkę i przestępując z nogi na nogę zdjęła białe, bawełniane majtki. Odwróciła się twarzą do M. Teraz zauważył, że już nie jest taka odważna. Wstydziła się co niemiara. Skrzyżowanymi rękami próbowała zasłonić swoje nastoletnie podbrzusze.
    
    - No dobra, a teraz mogę się już ubierać? - zapytała naiwnie.
    
    M. podszedł do niej i rozchylił jej ręce na bok. Jej dziewicze łono sprawiało wrażenie nietkniętego ludzką (co według M. oznaczało - męską) dłonią. Nie broniła się przed jego zimnym i szorstkim dotykiem. Jej skóra ...
    ... na całym ciele była jednakowo delikatna i równo brązowa. Nie była to sztuczna opalenizna jakich wiele wypełnia ulice tymi czasy, lecz piękny naturalny brąz, brąz który niesamowicie współgrał z jej dużymi piwnymi oczami. M. nie mógł opanować się od zanucenia słynnego szlagieru Ryszarda R., co niezmiennie świadczyło o jego wielkiej subtelności.
    
    W miejscach tak skrzętnie przez nią skrywanych wszystko wydawało się zachowywać swoje proporcje. Wszystko z wyjątkiem malutkich piersi, które na czas rozkwitu musiały widocznie jeszcze poczekać. Natomiast gładki brzuszek ze znakomicie wkomponowanym, głęboko osadzonym pępkiem, zakończony był wąskim rowkiem, którego nieziemskie piękno nie jednego mężczyznę do szaleństwa (a niejedną kobietę do ataku zazdrości) doprowadzi. M. czuł szczęście, ... szczęście bez granic.
    
    Obnażone, młode ciałko nie miało nic do ukrycia. I choć lekki nadmiar tłuszczu trochę rozczarowywał M., to czuł on, iż piękno istnieje i istnieć będzie na wieki. Sięgnął do kieszeni i wyciągnął pomięty banknot pięćdziesięciozłotowy. Wręczył go ponętnej nimfetce i podziękował za olbrzymie poświęcenie jakiego ta się dla niego a przede wszystkim dla jego pieniędzy dopuściła. Dziewczyna ochoczo przyjęła pieniądze i ze wdziękiem podziękowała.
    
    - Wie pan, ... może mogłabym się zgodzić na to żeby mnie pan podotykał gdzieniegdzie. Za dodatkową opłatą oczywiście. Powiedzmy jeszcze 50 złotych i przymknę oczy na minutkę dla pana. - zaproponowało już nie tak zawstydzone dziewczę. Z ...
«12»