1. Pay Per View


    Data: 30.03.2021, Kategorie: lolita, striptease, Autor: Marc

    ... biegiem czasu (i pieniędzy) jej wstyd kruszał.
    
    M. nie mógł powstrzymać się od drżenia całego ciała. Nic nie pił już od tygodnia i myśli takich nawet w najskrytszych zakamarkach swojego umysłu nie posiadał. Toteż cały rozedrgany zaczął przeszukiwać kieszenie swoich wysłużonych, granatowych dżinsów.
    
    Nastolatka zaczęła się rozkręcać.
    
    - Wie pan była chyba kiedyś taka książka... O starszym facecie i takiej młodej lasce... Co to niby się zakochali. A może to on ją uwiódł? Tak, to on ją poderwał. I kochali się przez cały czas. Słyszał pan o tym? To chyba jakaś stara i znana książka była. - próbowała podtrzymać kontakt dziewczyna. - To jak decyduje się pan?
    
    M. odnalazł banknot i znacząco pomachał nim w powietrzu. Nic nie mówił. Teraz stali obok siebie. Na wyciągnięcie ręki. M. zaczął krążyć wokół niej. Krążyć i przyglądać się dokładnie. Zdawało się, że bardzo ją to bawi. A on dalej, tylko wolniej - krążył i muskał dłonią brązowe ciałko. To gładził jej sprężyste pośladki, to znowu bawił się z miło sterczącymi, niedużymi piersiami. Dziewczyna oniemiała przyjemnością, jaką dotyk M. nagle jej sprawił - nie przerywała mu. W końcu stanął naprzeciwko niej i głęboko zajrzał w jej cudnie brązowe oczy. Dziewczyna odwzajemniła spojrzenie i tak przez chwilę obydwoje stali w bezruchu.
    
    - Czy mogę Cię pocałować? - zapytał zachrypniętym głosem M.
    
    Nastolatka rezolutnie przytaknęła i głęboko uśmiechnęła się. Gdy poczuła zbliżające się usta M., zamknęła oczy i lekko ...
    ... rozchyliła wargi.
    
    Plan M., albo od początku wyglądał inaczej, albo w tej chwili uległ zmianie. Wpadł mu do głowy nowy, zupełnie inny, obrazoburczy pomysł. Gwałtownie klęknął przed dziewczyną i z głową na wysokości jej podbrzusza nagle objął dłońmi jej biodra, a swoimi ustami przylgnął do jej małej muszelki. Dziewczyna zaskoczona zaistniałą sytuacją początkowo chciała z całych sił odepchnąć natrętne usta i język M., ale nie mogła. Fala niekrytej przyjemności ogarnęła jej ciało. Odchyliła głowę do tyłu i nie otwierając oczu jęknęła. Jej dłonie błądziły w zmierzwionych włosach M. Jego język niczym niegrzeczny miś zakradał się do niedostępnej dziupli by wykraść odrobinę pachnącego miodu. Najdelikatniej jak tylko można to sobie wyobrazić M. spijał drogocenny "miód". Ssał, lizał i taktownie wąchał. Co jak co, ale żaden język z pewnością nie dotarł tam jeszcze nigdy.
    
    Gdy właścicielka po raz pierwszy (prawdopodobnie) zbliżała się do punktu kulminacyjnego, M. odsunął głowę od jej lśniącego od soków zdroju i godnie zakończył pieszczoty dłonią. Jego smukłe palce wiły się w dziewiczym rowku, a ciało młodej dziewczyny zdawałoby się po raz pierwszy przeszyte zostało potężnym orgazmem.
    
    Gdy wyszli z mieszkania (po uprzednim ubraniu się - ona i uregulowaniu łączących ich należności - on), obydwoje doskonale wiedzieli, że muszą paść nieuchronne słowa:
    
    - Musimy to kiedyś koniecznie powtórzyć... Nikt mnie tak nigdy nie całował - na pożegnanie oznajmiła młoda nimfetka. 
«12»