-
Hotka i jej tajemnica
Data: 15.04.2021, Autor: cuck
Po intrygującej obietnicy, Dorota objęła dłonią mojego penisa, mocno ścisnęła i zaprowadziła do łazienki. Za drzwiami zastałem to, co lubię najbardziej. Duży pokój kąpielowy z deszczownicą, prysznicem i wielką wanną. Odkręciła kurki i weszliśmy pod strumienie gorącej wody, które obmyły nasz ciała. Masowałem cudowne duże piersi rękami śliskimi od żelu. Zjechałem niżej, wymasowałem seksowny brzuszek i włożyłem dłoń między jej uda. Objęła mnie i namiętnie pocałowała. - Teraz moja kolej, kocurze - wyszeptała mi do ucha i sięgnęła po żel. Jej dłonie błądziły po moim torsie, plecach i pośladkach. Powoli dotarły do celu. Delikatne i zwinne palce zajęły się jądrami i sztywniejącym penisem. Po wypłukaniu silnym strumieniem prysznica wzięła go do ust. Stwardniał w nich bardzo szybko. Wypuściła go na pastwę tryskającej wody i patrzyła jak dumnie stoi. Następnie otuliła go mokrymi, ociekającymi wodą cyckami. Posuwała mnie z nieukrywaną rozkoszą. Sztywny kutas pojawiał się i znikał pomiędzy dużymi, jędrnymi półkulami. Ścisnąłem palcami sterczące z podniecenia sutki. Dorota mocniej otuliła pulsującego sztywniaka. Rozchyliła usta i wpuszczała go do środka. Strumienie gorącej wody rozbryzgiwały się wokół nas. Jej pieszczoty przynosiły błogi efekt. Posuwiste ruchy piersi nabrały tempa. Sperma wytrysnęła centralnie w otwarte usta. Kolejne porcje wypływały na brodę i zalewały piersi, mieszając się z wodą. Dorota wymasowała kutasa do ostatniej kropli lepkiego nektaru. Po wspólnej ...
... kąpieli została w łazience i zajęła się robieniem makijażu. Ubrałem się i czekałem w salonie, popijając Burbona z lodem. Mój mózg pracował na pełnych obrotach, wyobrażając sobie różne opcje i podpowiadając przeróżne scenariusze. Dorota w końcu wyszła, umalowana wyzywająco seksownie. Jej nagie ciało prezentowało się niesamowicie podniecająco i świeżo. Pachniała intensywnie ciężkimi perfumami. Ubrała pończoszki, szpilki i obcisłą, czarną sukienkę z cienkimi ramiączkami. Zarzuciła ciepły szal na ramiona i uśmiechnęła się uwodzicielsko. - Bielizna nie będzie mi potrzebna tam, gdzie jedziemy. Zapraszam do mojej karety. Zawiozę Cię i pokażę, dlaczego ta " twoja Magda" nie ma czasu dla Ciebie – powiedziała z tajemniczym uśmieszkiem. Wsiedliśmy do czarnego, błyszczącego czystością Wranglera. Jeep ruszył z piskiem opon. Po krótkiej i nieco szalonej jeździe zatrzymaliśmy się pod rezydencją za miastem. Nad masywnymi drzwiami wisiał dyskretny neon „ Villa Incognito”. Dorota wcisnęła guzik domofonu i uśmiechnęła do kamery. Drzwi zabrzęczały i otworzyły się, skrzypiąc złowrogo. Weszliśmy do dużego pomieszczenia, oświetlonego nastrojowym, przyćmionym światłem. W powietrzu unosił się dym cygar i ciche dźwięki hard rockowej muzyki. Na skórzanych kanapach siedzieli głównie mężczyźni. Było też kilka par, tulących się do siebie. Podszedł do nas elegancki facet w czarnym garniturze. Bez słowa położył dłoń na wydatnym biuście blondynki i pocałował ją w usta. Podał mi rękę na powitanie i ...