1. Domek nad jeziorem cz. 4


    Data: 13.05.2021, Autor: blackeyesgirl

    ... niepewnie.
    
    -Tak? No to wiesz, że chodzi o zabawę bez zobowiązań?
    
    - No tak…
    
    - Świetnie – uznał. – Czyli mogę cię przelecieć, bez wyrzutów sumienia? – zapytał z lubieżnym błyskiem w oku.
    
    - Już to zrobiłeś – stwierdziła trzeźwo.
    
    - Owszem. – Przywarł do niej całym ciałem. – I chętnie to powtórzę. – Złożył na jej ustach namiętny pocałunek, niemalże brutalny. – I co? Podoba się?
    
    Nie była w stanie mu odpowiedzieć, patrzyła na niego szeroko otwartymi oczami, nie wiedząc, jak zareagować. Zinterpretował to jako przyzwolenie. Rzucił Norę na łóżko i przygniótł ją ciężarem swego ciała. Powoli zaczął wsuwać dłonie pod koszulkę nocną, powoli odsłaniając jej ciało. Najpierw obnażył jej piersi i przyssał się do nich, wywołując spazmy rozkoszy u swej kochanki. Ssał jej sutki, aż stwardniały, po czym zaczął je pieścić palcami, a językiem odszukał jej szparkę. Lizał ją powoli, nie omijając żadnego zakamarka. Wygięła się w łuk, czując jego język w najwrażliwszym punkcie swojego ciała. Cudowne uczucie, delikatnie ją muskał, wiedząc, jak bardzo ją to podnieca. W końcu wyrwała się z jego objęć i stanowczym ...
    ... ruchem przytrzymała go w pozycji leżącej. Powoli zaczęła masować jego penisa, czując jak rośnie w jej dłoni. Wsunęła go między swe gorące wargi i zaczęła go ssać.
    
    - O tak – wymruczał – ssij go skarbie.
    
    Obciągała mu pałę tak dobrze, jak tylko była w stanie. Masowała jego jajka, językiem drażniła żołędzia, zasysała go jak tylko potrafiła. W końcu doszedł, wtryskując nasienie wprost do jej gardła.
    
    - Było cudownie, mała. – Przyciągnął ją do siebie, przy okazji wsuwając dwa palce w jej cipke.
    
    Jęczała cicho, czując go w sobie. Mimo wszystko miał duże dłonie i jego place docierały do jej najgłębszych zakamarków. Pisnęła, gdy poczuła, jak jego ślisk od soczków kutas, wbija się w jej kwiatuszek rozkoszy.
    
    - Ale jak – wyjęczała. – Przecież właśnie doszedłeś.
    
    - Wciąż jest sztywny, moja mała. Zamierzam cię dobrze wypieprzyć. – Po tych słowach wbił się wnią cały, do granic możliwości.
    
    Krzyknęła, czując dużego i twardego drągala w sobie. Był wspaniały, poruszał się szybko i mocno. Dawał jej pełną satysfakcję. Posuwał ją przez dobre dwadzieścia minut, nim skończył w niej wytryskiem gorącej spermy. 
«12»