1. Zdzira cz. 5


    Data: 22.05.2021, Kategorie: Inne, Autor: Magda z biura

    Porozumiewawczo skinęłam głową. Nie chciałam, żeby ktoś wiedział, co robię w męskim kiblu, z dopiero co poznanym facetem. Marcin powoli wyjął ze mnie palce i zaczął rozpinać spodnie. Opuścił je trochę i cofnął się opierając plecami o ścianę kabiny. W tym momencie ktoś wszedł do łazienki, słychać było rozmowę i muzykę dobiegającą z sali. Marcinowi to zupełnie nie przeszkadzało. Wziął moją dłoń i położył na swoim, na wpół stojącym penisie. Zawahałam się, speszona obecnością kogoś na zewnątrz, ale mimo to zaczęłam powoli poruszać zaciśniętą na nim dłonią. Marcin uśmiechnął się, z aprobatą kiwając głową. Głosy na zewnątrz ucichły i łazienka opustoszała.
    
    - Znowu jesteśmy sami - szepnął, przychylając się do mnie - pokaż mi jak obciągasz.
    
    Chciałam coś powiedzieć, ale uprzedził mój protest, kładąc dłonie na moich ramionach i pchając w dół. Niezdarnie kucnęłam przed nim, chwytając go za biodra, żeby się nie przewrócić.
    
    - Na co czekasz? - powiedział szeptem, ale jego ton był nieprzyjemny.
    
    - Marcin, ja... - zaczęłam.
    
    - Bierz go - warknął - no już.
    
    Chciałam wstać, ale nadal trzymał rękę na moim ramieniu. Drugą dłonią trzymał, przed moją twarzą kutasa. Skłamała bym mówiąc, że się nie przestraszyłam. Owszem, jeszcze przed chwilą ta sytuacja podniecała mnie bardzo, jednak teraz nie byłam pewna, czy to tylko gra z jego strony. Nie chciałam dać poznać po sobie, że się przestraszyłam. Spojrzałam na niego z zalotnym uśmiechem, odwzajemnił uśmiech, to mnie trochę ...
    ... uspokoiło. Powoli objęłam ustami jego kutasa, delikatnie ssałam, lizałam. Puścił moje ramię i delikatnie wplótł palce w moje włosy, bawił się nimi przez chwilę. Zaczął powoli poruszać biodrami nadając rytm moim pieszczotom. Ponownie wplótł palce w moje włosy, ale tym razem przytrzymał mnie za nie. Nie mocno, ale dając mi do zrozumienia kto tu jest górą. Poruszał moją głową, przymuszając bym brała go coraz głębiej w usta. Zatrzymał się nagle, trzymając kutasa głęboko w moich ustach. Starałam się uspokoić oddech i nie zakrztusić.
    
    - Lubisz tak suko - powiedział ściszonym głosem - co? słucham?
    
    - Yhym - starałam się odpowiedzieć z kutasem prawie w gardle.
    
    - Patrz na mnie - dodał.
    
    Spojrzałam w górę, łzy napływały mi do oczu, nie wytrzymałam, zakrztusiłam się i szarpnęłam do tyłu. Puścił od razu moje włosy i przytrzymał, żebym nie pacnęła gołym tyłkiem na podłogę.
    
    - Wszystko w porządku? - W jego głosie była troska - przepraszam, trochę mnie poniosło.
    
    To co usłyszałam, przekonało mnie, że jednak nie mam się czego obawiać.
    
    - Tak, jest ok - wysapałam, i sama wzięłam kutasa w usta.
    
    Obciągałam szybko, brałam go głęboko, i trzepałam go jednocześnie dłonią.
    
    - O tak, kurwa, tak - sapał - ciągnij suko.
    
    To co słyszałam wywołało u mnie jeszcze większe podniecenie. A alkohol jeszcze potęgował to uczucie.
    
    - Wstawaj, odwróć się - Marcin nagle poderwał mnie w górę.
    
    - Ale masz gumę? - spytałam szeptem.
    
    - Mam, mam - wyjął z kieszeni prezerwatywę - wypnij ...
«12»