-
Mariusz
Data: 23.05.2021, Autor: mandy
... godzina. Zaproponował, że odprowadzi mnie pod dom. Więc ruszyliśmy w tym kierunku. Przez całe spotkanie nie mogłam oderwać od Niego wzroku. I muszę przyznać - czułam to przyjemne uczucie w podbrzuszu, gdy lekko mnie obejmował czy ukradkiem łapał za dłoń. Miał w sobie to coś, co powodowało, że miałam ochotę zerwać z Niego ubranie. Gdy dotarliśmy już pod mój blok, zaproponowałam żeby wszedł na górę, to coś zjemy i napijemy się jakiegoś wina. Stwierdził, że Mu głupio, bo to On powinien mnie gdzieś zaprosić, jednak szybko Go namówiłam i już po chwili byliśmy u mnie jedząc kolację i popijając jakieś wino mojego dziadka. Wraz z kolejnymi łykami i kieliszkami byliśmy coraz bardziej śmiali. W końcu znaleźliśmy się na kanapie. Pocałował mnie delikatnie w usta. Po chwili trochę mocniej, tylko po to, żeby zaraz połączyć się w namiętnym pocałunku. Pochylił się nade mną, więc automatycznie wylądowałam leżąc na plecach. Zaczęliśmy zdejmować z siebie kolejno ubrania. Nie było ich dużo na szczęście. Gdy byliśmy już całkowicie nadzy, Mariusz szybko zszedł na podłogę i zaczął całować mnie po udach, co sprawiało mi wielką przyjemność. Już wtedy wiłam się na kanapie, za sprawą jego dotyku. Po chwili dotarł do mojej wilgotnej już szparki. Zaczął powoli wkładać język do środka, naprzemiennie drażniąc łechtaczkę. Widząc, że szaleję przez te pieszczoty, dołączył do tego swoje sprawne palce. Włożył najpierw jeden, potem drugi i zaczął nimi poruszać. Z początku wolno, by za chwilę niesamowicie ...
... przyśpieszyć. Odleciałam po kilkunastu sekundach. Gdy dochodziłam do siebie, położył się obok mnie i zaczął pieścić moje piersi. Masował je, lizał i lekko ssał sutki. Kiedy w miarę unormowałam oddech, odwróciłam go na plecy i przejeżdżając lekko paznokciami po jego klacie i brzuchu zsunęłam się do Jego krocza. Jego penis był sporych rozmiarów i stał już na baczność. Nie chcąc przedłużać od razu ujęłam go w dłoń i zaczęłam poruszać rytmicznie w górę i w dół. Widziałam, że jest mu dobrze. Nachyliłam głowę nad Jego brzuchem, pocałowałam delikatnie kilka razy i wzięłam penisa do ust. Jeździłam języczkiem po całej długości, oblizywałam go dokładnie, ssałam jakby od tego zależały losy całego świata. Jego pomrukiwanie zachęcało mnie jeszcze bardziej. Jedną ręką zaczęłam pieścić jego jądra, a drugą trzymałam penisa. Główkę miałam cały czas w buzi. Drażniłam ją raz językiem, raz ustami. Jednak nie trwało do długo. Poczułam jak tryska mi na podniebienie kolejnymi porcjami spermy. Połknęłam wszystko, oblizałam jego członka dokładnie, po czym położyłam się obok pieszcząc go jeszcze na koniec lekko dłonią. Nawet nie wiem kiedy zasnęliśmy. Obudziłam się w środku nocy. Mariusz nie spał, tylko przyglądał się mi z uśmiechem. - Mam nadzieję, że to co było wieczorem, to tylko wstęp, bo mam na Ciebie wielką ochotę - wyszeptał mi do ucha, gdy tylko zauważył, że nie śpię. Te słowa pobudziły mnie bardziej, niż mocna kawa rano. Nie zastanawiając się długo, położyłam się na Nim i zaczęliśmy się ...