-
Miniatury (I)
Data: 30.05.2021, Kategorie: sexual fiction, delikatnie, młodzi, Autor: darjim
... stało się. Rozebraliśmy się, potem położyłem się na niej i zacząłem ruszać pupą, jak wujek Joachim. Normalnie czad... Pamiętam, jak po raz pierwszy się pocałowaliśmy. Mam na myśli prawdziwy pocałunek, z języczkiem i w ogóle. Postanowiliśmy razem potrenować, by wyjść na dużo bardziej otrzaskanych w temacie niż nasi rówieśnicy. To było w salonie, gdzie oglądaliśmy telewizję. To wszystko stało się jakoś tak spontanicznie, bez uprzedzenia. Zbliżyliśmy się do siebie i zaczęli całować. Przytuliłem ją mocno. Po chwili opadliśmy na łóżko. Dotknąłem lekko jej uda i powolutku zacząłem sunąć dłonią w górę. Sara nie powstrzymała mojej ręki. Pieściłem delikatnie jej piersi przez materiał. Były sporych rozmiarów. Zaciskałem je w swych dłoniach. Były ciepłe i mięciutkie. Jeszcze nie tak duże, jak obecnie, ale równie zachwycające. Gdy sięgnąłem ręką w inne rejony ciała Sary, ona zdecydowanie mnie powstrzymała. Skupiłem się więc na pocałunkach i na masowaniu jej cycuszków. Ależ to było wspaniałe. Prawie oszalałem ze szczęścia. To było takie niesamowite trzymać je w dłoni. Poczułem jak Sara chwyta mnie za pośladek. Pomyślałem wtedy, że może teraz uda mi się sięgnąć tam, gdzie jeszcze nie sięgnąłem. Niestety. - Przestań, bo sobie pójdę - zagroziła. Z żalem dałem spokój. Nigdy nie doszło między nami do niczego konkretniejszego, chociaż miałem na to wielką ochotę. Pozostaliśmy tylko przy tych subtelnych pieszczotach.