-
Dziewczyna z ogłoszenia
Data: 12.07.2021, Kategorie: cichodajka, spotkanie, sexual fiction, Autor: darjim
... buzi. Uwielbiałem taki widok. Penis w ustach kobiety zawsze działał na mnie szczególnie silnie. A tu nie tylko widziałem, ale tez i czułem jej wargi i język na swym penie. Kuźwa, istne niebo, Eden, raj, nirwana, wszystko, po prostu wszystko tu było. Patrzyłem jak jej głowa rytmicznie podnosi się i opada. Brała go całego i nie krztusiła się. Prezerwatywa sprawiała, co prawda, że mój członek wyglądał trochę, jakby był sztuczny, ale niech tam... Kinga zerknęła na mnie dyskretnie. Nasze spojrzenia się spotkały. - I jak ci jest? - spytała na chwilę przerywając pieszczotę - Bosko – wycharczałem, bo znów w gardle miałem istną Saharę – bosko – powtórzyłem raz jeszcze – nie przerywaj, rób mi tak, kochanie, ssij go, ssij, tak, tak, tak... Niesamowita jesteś... Boska.. - słowa płynęły strumieniem z moich ust. - Mówiłam ci, że jestem niezła w te klocki Gładziłem plecy dziewczyny. Z trudem opanowałem się, żeby przytrzymać Kingę za głowę i regulować częstotliwość jej pieszczot. Nie wszystkie to lubią. Na szczęście wszystko było tak, jak trzeba. Robiła to ze znawstwem i wyczuciem. Czasem zwalniała, czasem przyspieszała lub zastygała w bezruchu trzymając mojego fiuta na całej długości w ustach. Albo sunęła po nim czubkiem języka. Cała gama różnych pieszczot. - Zaraz dojdę – odezwałem się Przerwała pieszczotę oralną, ale kontynuowała ją ręką. Sperma już bulgotała w moich jądrach. W ogóle wszystko we mnie wrzało i gotowało się na maksa. Krew jak ...
... oszalała pulsowała w skroniach. Niesamowite napięcie ogarnęło moje ciało. Jęczałem z rozkoszy. Sperma wreszcie ruszyła, by znaleźć ujście i wlać się potężnym i gęstym w prezerwatywę. Opadłem ciężko całym ciałem na tylna kanapę. Kinga też usiadła obok, ale dużo spokojniej. Spojrzałem na nią. Objąłem ją ramieniem i przytuliłem do siebie. Mój oddech zwolniał i ja cały uspokajał się powoli. Już wszystko wróciło do normalnego stanu rzeczy. Ostrożnie ściągnąłem prezerwatywę z członka, związałem jej koniec. Kinga siedziała patrząc na to, co robię. - Dobrze ci było? - spytała cicho - Rewelacyjnie. Jesteś świetna. Wzięłaś mnie tam, gdzie dawno nie byłem. Dziękuję. Pochyliłem się, aby ją pocałować, ale Kinga odwróciła głowę - Przepraszam – zreflektowałem się szybko i aby zatrzeć to wrażenie, zapytałem – spieszysz się, czy masz jeszcze trochę czasu? - Chciałabym być przed jedenasta w domu - To szkoda, bo pomyślałem, że moglibyśmy przedłużyć ten fajny wieczór - A co masz na myśli? - Pojechalibyśmy do mnie i może coś jeszcze... - Całą noc? - Tak... - To będzie cię... - Wiem. Dopłacę ci. Ustaliliśmy co i jak. Wykonała jeszcze dwa telefony. Jeden do Matki, aby poinformować ją, że zostanie u Anki do rana i jeszcze się pouczą, a drugi do Anki, żeby poinformować ją co i jak. - W porządku – uśmiechnęła się Ogarnęliśmy się i poprawili ubrania. Zapaliłem silnik. Pojechaliśmy najpierw coś zjeść. Nic wykwintnego. Po prostu kebab u ...