-
Katecheta
Data: 18.07.2021, Autor: andrewboock
Andrew Boock Katecheta Rafał wsłuchiwał się w ciszę panującą między szkolnymi ławkami, w których zasiadali uczniowie ósmej klasy, pochyleni nad kartkami. Pieczołowicie skrobali krótkie wypracowanie na temat postrzegania Stwórcy oczyma dorastającego nastolatka. Rafał, jako katecheta, lubił wchodzić w filozoficzne dysputy na temat religii i przekonywać rozmówców, niszcząc ich argumenty swoimi żelaznymi dowodami. Łatwo było zmanipulować młodą osobę i nakierować na wybrane tory właściwego myślenia. Teraz delektował się dźwiękiem szurania długopisów. Odpoczywał siedząc na niewygodnym krześle, którego wąskie siedzenie wbijało się w jego ogromny tyłek. Z racji wagi był określany jako "puszysty" mężczyzna. Zdawał sobie sprawę, że określenie to było nazbyt pieszczotliwe, z nadwagą sięgającą niemal stu pięćdziesięciu kilogramów. Dlatego gorąco popołudniowego czerwcowego dnia, dało o sobie znać perlącymi się kroplami potu na szerokich plecach, a zaduch, wypełniający szkolne pomieszczenia, doprowadzał organizm do wycieńczenia. Belfer rozluźnił krawat wpuszczając odrobinę powietrza pod koszulę przyklejającą się do mokrej skóry. Objął spojrzeniem uczniów klasy 8C, którzy za kilka dni kończyli swoją przygodę z podstawówką i wybierali dalszą drogę kształcenia. Miał nadzieję, że jego dydaktyka dopomogła w określeniu celów życiowych. Irytowało go, że młodzi chłopcy uważali się za dorosłych, mimo że mieli jeszcze mleko pod nosem i siano zamiast mózgu, a dziewczęta chciały uchodzić za ...
... piękne i pociągające kobiety strojąc się w kuszące stroje podkreślające kształtujące się figury. Rafał zatrzymał wzrok na kruczoczarnych włosach spływających na blat ławki, skrywających za kurtyną oblicze Izabeli Felckiej. Nastolatka była określana mianem "miss" przez swoich rówieśników. Nawet zdarzyło mu się podsłuchać rozmowę nauczyciela wychowania fizycznego, opiekującego się dziewczynami, ze stetryczałym matematykiem, na temat jej młodocianych wdzięków. Szeptał przyciszonym głosem jak podejrzał nastolatkę przebierającą się w szatni i jakie wrażenie wywarły na nim krągłe piersi ze sterczącymi brodawkami oraz płaski brzuch wraz z gładkim łonem. Dobrze zdawał sobie sprawę z uczucia kolegi po fachu, gdyż on sam wyobrażał sobie jędrne kształty dziewczyny. Pozazdrościł koledze zbiegu okoliczności. On mógł jedynie cieszyć się widokiem młodego ciała w nielegalnych czasopismach pornograficznych. Wielokrotni przyłapywał się na myślach o młodym aksamitnym ciele panny Izabeli. Nawet w tej chwili nie mógł powstrzymać zbereźnych myśli kotłujących się pod czaszką, gdy spoglądał pod blat ławki, gdzie dziewczyna miała odsłonięte uda i założoną nogę na nogę. Biała koszulka na cieniutkich ramiączkach odsłaniała śnieżnobiałą skórę ramion oraz podkreślała kształtujące się piersi, które osiągały już rozmiar C. Dziewczyna z pewnością zdawała sobie sprawę, ze swojej atrakcyjności, ponieważ dzisiejszego dnia nie miała na sobie stanika. Zaróżowione brodawki stercząc lekko przebijały się przez ...