-
Katecheta
Data: 18.07.2021, Autor: andrewboock
... drobną dłoń pod stolik. Oczy mężczyzny powędrowały niżej spoglądając jak smukłe palce podwijają materiał krótkiej spódniczki odsłaniając białą koronkę majtek. Rafał jęknął zaciskając mocno usta. Rozejrzał się nerwowo po klasie czując płonący ogień ogarniający jego wnętrzności i odcinający dopływ świeżego powietrza do płuc. Serce pulsowało jak oszalałe wraz ze wszystkimi nabrzmiewającym żyłami. Oblizał wargi przełykając ślinę, która przeszła przez suche gardło sprawiając mu niemal fizyczny ból. Skrzywił się lekko wbijając oczy w nastolatkę myśląc, że temperatura zaczynała topić mu mózg. Dziewczyna pochylała się nad kartką dopisując kilka zdań, ale jej dłoń przytrzymywała skraj spódniczki ukazując prześwitująca koronkę przez która zobaczył delikatną skórę młodzieńczego łona. - Kończymy moi drodzy - powiedział piskliwym głosem który załamał się przy pierwszym słowie. Rzucił ukradkiem spojrzenie na Izabelę, która założyła nogę na nogę przygryzając końcówkę długopisu wpatrując się w niego z ponętnym wzrokiem nie zwracając uwagi na szurania zbierających swoje rzeczy kolegów i koleżanek. Rafał siedział przy biurku nie mogąc wstać, gdyż każdy zobaczyłby wybrzuszenie na spodniach pod krągłym brzuchem. Poruszył się nerwowo uśmiechając się i niepewnie stukając w krawędź biurka, gdzie uczniowie zaczęli odkładać kartki. Oblizał spierzchnięte wargi czując rozkoszne dreszcze spływające po plecach wraz z kroplami potu, które wsiąkały w materiał koszuli tworząc mokre plamy. ...
... Czuł nieprzyjemne pulsowanie w skroniach wewnątrz czaszki. Poza niegrzeczną Izą wszyscy opuścili klasę. Dziewczyna wysunęła się z gracją ze swoje ławki trzymając w dłoniach zapisaną kartkę papieru. Podeszła do biurka kołysząc biodrami, a Rafał opuścił wzrok starając opanować drżenie dłoni i pozbyć się nieprzyjemnego pulsowania w skroniach. Nastolatka stanęła przed biurkiem składając wypracowanie na dzienniku. Rafał spojrzał na jej niewinną twarz i dostrzegł już bardzo nie niewinny uśmiech. Przełknął ślinę, która z trudem przecisnęła się przez zaciśnięte gardło, a w jego nozdrza uderzył mocny zapach perfum. - Lubi pan patrzeć? - zapytała nastolatka zniżając ton głosu opierając dłonie o biurko w taki sposób by ścisnąć krągłe piersi ramionami i wyeksponować je przed oczami belfra. Rafał przesunął wzrokiem z uśmiechniętych ust dziewczyny po smukłej szyi na młody dekolt. Pulsowanie skroni przeszło w pojedynczy łomot, gdy wpatrywał się w skórę piersi. Dziewczyna zachichotała odrywając ręce od blatu i odchodząc od biurka. Rafał jęknął w duchu tracąc z oczu jędrne kształty nastolatki. - Lubi pan - powiedziała Izabela zmierzając w stronę drzwi. Odwróciła głowę do nauczyciela wsuwając między wargi długopis, którego końcówkę possała. Rafał patrzył na czerwone usta zaciskające się na niebieskiej plastikowej główce czując obezwładniającą falę zalewającą jego ciało. Nie wierzył w widok dziewczyny wychylającej się na korytarz, która upewniwszy się, że nikogo nie ma na zewnątrz, ...