1. Wizyta u kosmetyczki


    Data: 24.07.2021, Kategorie: kosmetyczka, depilacja, Autor: billyboy

    Moja najlepsza przyjaciółka Ola wpadła wczoraj do mnie z płaczem, bo zorientowała się, że mąż ją zdradza.
    
    - Czy on wie, że ty wiesz? - spytałam rzeczowo z trudem przerywając jej szlochy.
    
    - Nie, jeszcze! - ale się dowie i wydrapię mu oczy!
    
    - Nie rób tego! Udawaj, że nic nie wiesz a sama udaj, że to ty masz kogoś, kup nowe ciuchy, zrób nowy makijaż, perfumy itp. Tak, żeby to jego zaczęła zazdrość zżerać. Oni szalenie nie lubią, gdy to my przejmujemy inicjatywę.
    
    - Tak myślisz? - Ola przerwała szlochy.
    
    - Tak.
    
    - Pomożesz mi – prawda?
    
    Nazajutrz była sobota więc nie było problemu z pracą, Ola wzięła samochód i pojechałyśmy do województwa czyli Gdańska. Od czego zaczniemy?
    
    Proponuję od głowy w dół, po kolei - pierwszy fryzjer!
    
    Już z nową modną fryzurą udałyśmy się na zakupy, trochę ciuszków i bielizny - tu było trochę marudzenia, bo Ola z trudnością dała się przekonać do koronkowej bielizny – w końcu kupiła dwa komplety mocno frywolne z czarnej i czerwonej koronki.
    
    Następny był salon kosmetyczny – tu nam zaszło chyba najdłużej - maseczki, peeling i zaskórniki a na koniec depilacja!
    
    - Czy razem z... intymną? - spytała cicho kosmetyczka.
    
    - Oczywiście – szybko wtrąciłam i zanim Ola się zorientowała już leżała na stole zabiegowym naga przykryta tylko małym ręcznikiem.
    
    - Nie będzie bolało??
    
    - Oczywiście, że nie, mamy najnowsze środki no i fachowca – odpowiedziała z lekkim uśmiechem dziewczyna.
    
    - Adasiu, masz klientkę - zawołała na cały ...
    ... duży gabinet.
    
    Podszedł młody, przystojny chłopak w białym kitlu ubranym na gołe ciało, bo przez rozpięte guziki dostrzegłam jego nagie udo.
    
    - Całuję rączki szanownym paniom, przywitał się – pani na zabieg zwrócił się do Oli, a pani też czy tylko do towarzystwa??
    
    - Nie ja tylko czekam na koleżankę.
    
    - W takim razie proszę poczekać za parawanem.
    
    - Dlaczego? – spytałam ciekawie – my z koleżanką nie mamy tajemnic.
    
    - Mam zasadę, że pracuję tylko z klientką – obecność osób trzecich mnie rozprasza.
    
    Ola nagle się zorientowała i zaprotestowała gorąco:
    
    - Co?? Ten pan ma mi to robić?
    
    - Tak - czy coś pani przeszkadza? Może chce pani zrezygnować, to proszę o szybką decyzję, bo nie lubię marnować czasu.
    
    Ola spojrzała na mnie błagalnie.
    
    - Obiecałaś mi się nie sprzeciwiać – syknęłam.
    
    Zrezygnowana zamknęła oczy.
    
    Wyszłam za parawan i usiadłam.
    
    - Proszę zaczynać, wszystko w porządku, przepraszam za zamieszanie - posłałam mu uwodzicielski uśmiech.
    
    - Jestem przyzwyczajony, klientki mają czasem humory - uśmiechnął się szeroko.
    
    - Aż żal, że jeszcze nie mam dużych odrostów, bo chętnie bym też do takiego ciacha poszła jak w dym - pomyślałam i poczułam, że cipci też by się to podobało.
    
    Usłyszałam rozmowę zza parawanu.
    
    - Mam na imię Adam i jestem tu po to aby wszystko przebiegło sprawnie i udanie.
    
    - A jakie szanowna pani ma imię, jeżeli wolno spytać.
    
    - Aleksandra znaczy Ola - cicho odpowiedziała wyraźnie zdenerwowana niecodzienną dla niej ...
«1234»