-
Wizyta u kosmetyczki
Data: 24.07.2021, Kategorie: kosmetyczka, depilacja, Autor: billyboy
... – mówił jakby do siebie spokojnie wycierając gazą swój mokry organ i metodycznie zapinając wszystkie guziki białego fartucha. Usiadł przy małym stoliku w kącie i coś wypisał - chyba rachunek. Pomógł następnie podnieść się Oli, która wreszcie powoli doszła do siebie, założył jej szlafrok na gołe ciało i podając rachunek skłonił się nisko: - Mam nadzieję, że jest pani zadowolona – starałem się jak mogłem i polecam się na przyszłość - oto moja wizytówka – naprawdę bardzo dobrze mi się z panią... współpracowało. - Mnie też, panie Adamie - powiedziała cicho nie patrząc mu w oczy. - Naprawdę można pozazdrościć temu, kto ma te obfite skarby na co dzień - ciągnął nadal komplementy widząc jak jest na nie łasa. Widać było, że ten przedział wiekowy jaki reprezentowała Ola, to jego specjalność. - Co też pan Adam - jakie skarby u starej, zmęczonej życiem kobiety?? - Już ja tam wiem, co mówię, mam doświadczenie. Cofnęłam się szybko od parawanu, złapałam jakąś gazetę i udawałam, że jestem zaczytana, gdy wyszli z boksu. Jednak jeden rzut jego oka na mnie i gazetę trzymaną do góry nogami zdradził mnie. Adam uśmiechnął się tylko: - Koleżankę też serdecznie zapraszam przy okazji, myślę, że pani Ola wystawi mi dobre referencje. Mam też w programie zabiegi domowe, ale te oczywiście w cenach komercyjnych do uzgodnienia. Wręczył rachunek Oli do uregulowania w kasie przy wyjściu, pożegnał się z nami całując obie w rękę i chciał się oddalić, gdy Ola nieco zawstydzona zawołała: - Panie Adasiu, chwileczkę i wsadziła mu do kieszeni fartucha 2 banknoty. - Nie, nie – bronił się nieco sztucznie, przecież mi tu płacą - ale zbytnio się nie wzbraniał tylko jeszcze raz pocałował Olę – tym razem w usta. Była zachwycona. Ja też.