-
Czesc dziewiata: Wiktoria odcinek pierwszy
Data: 05.08.2021, Kategorie: Prostytutki, Autor: Michal Story
... były mega zgrabne, opalona cienka skóra opinała wyraźne mięśnie łydek. Obcasy pomału stukały z każdym wolnym krokiem. Bardzo podobnie jak Iwona, ale obraz jaki miałem przed sobą zupełnie nie kojarzył się z kochanką z sąsiedztwa. Iwona - dobra, świetna kochanka, ale jednak taka trochę GFE. Wiktoria - porno petarda, samym wyglądem powodująca szybsze krążenie krwi i stwardnienie penisa, który już od jakiegoś czasu dopraszał się wizyty w jej ciele.Pokój do którego zostałem zaprowadzony nie okazał się typową "kopulatornią" jakie zastawałem u poprzednich div. Tam było jak najprościej, wyruchaj mnie, kasa i do widzenia. Niekoniecznie w tej kolejności.Tutaj pokój uciech okazał się elegancją, nowoczesną sypialną ze sporym łożem, fotelem, stolikiem i małą komodą. Na komodzie stały pudełka, bibeloty, paczka serwetek oraz koszyczek z lubrykantami i prezerwatywami. Markowe, dobrej jakości, to się ceni. Całości dopełniało ogromne okno, od sufitu do podłogi. Próbowałem coś za nim zobaczyć, ale nic nie dojrzałem, chyba za wysoko. Dobrze, przynajmniej nikt nas nie podejrzy. A może szkoda?Wiktoria pchnęła mnie lekko na ten właśnie fotel, miękko zapadłem w niego nie zdążywszy nawet zareagować.- Siadaj. Napijesz się czegoś?- Jasne, jakiś sok, jeśli możesz.- Jasne, że mogę - wskazała palcem drzwi, na które nie zwróciłem wcześniej uwagi - możesz się odświeżyć.Byłem dopiero co po prysznicu, ale dla psychicznego komfortu divy posłusznie udałem się do wskazanych drzwi.Łazienka okazała się ...
... trzymać ten sam poziom co Wiktoria i jej apartament. Czyściutko, do wyboru wanna lub kabina prysznicowa. Czyste ręczniki ułożone w stertę na szafce, duży wybór żeli. Uczcie się koleżanki po fachu od niej, wzorowe podejście!Wziąłem szybki prysznic, zostawiłem ciuchy w łazience i wróciłem nagi do sypialni. Gdy pierwszy raz tak robiłem zupełnie nie wiedziałem jak to zrobić, wyjść w ubraniu, w majtkach, nago, w ręczniku? Potem się wyzbyłem niepewności i wychodziłem nago bez żadnej pruderii. Teraz tym bardziej mi to pasowało, bo pierwszy wzwód minął, ale krew nie odpłynęła całkowicie, między nogami dyndał mi się całkiem pokaźny sprzęt.Wiktoria siedziała w eleganckiej pozie na fotelu z nogą założoną na nogę, lekko bujała stopą, skórę miała gładziutką i błyszczącą. Na stoliku obok stały dwie szklaneczki z sokiem, chyba pomarańczowym.- O, widzę kociaku, że jesteś gotowy - co ona z tym "kociakiem".- Jeszcze nie jak widać. Nie "kociaku", Michał jestem. I to naprawdę moje imię, Wiktorio - położyłem nacisk na jej imię i podszedłem bliżej.- Przecież wiesz, że to moje "służbowe" imię - stałem przed nią całkiem nagi, z rosnącą fujarą. Dotknęła wnętrzem swojej łydki mojej nogi i powoli powiodła w górę.- Jasne, że wiem, nawet do Ciebie pasuje.- To czego oczekujesz, kocia... Michale?- O matko, jak to oficjalnie brzmi, niech zostanie ten kociak...- Jasne - podniosła się na fotelu, przesunęła się na jego krawędź i chwyciła delikatnie mojego stojącego już członka. Teraz zauważyłem paznokcie - w 100 ...