-
Letnie przeżycia
Data: 08.09.2021, Kategorie: delikatnie, wakacje, publicznie, Autor: alex33
Było jeszcze wcześnie, ale słońce już dawało o sobie znać. Wpadało do pokoju przez szparki między żaluzjami grzejąc nasze splecione nogi. Nie spałam już od dobrej godziny tylko leżałam wtulona w Oskara i zataczałam opuszkami palców małe okręgi na jego nagim rozpalonym przez słońce torsie. Po chwili poczułam, że mój ukochany powoli się budzi. Wciągnął głęboko powietrze, wyciągnął się i objął mnie ramieniem mocniej. Podniosłam się lekko, spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się. Próbował otworzyć oczy, ale rażące promienie słońca mu na to nie pozwalały. Wtopiłam się w jego usta, nasze języki złączyły się na chwilę a jego dłoń powędrowała wzdłuż moich nagich pleców aż do kształtnego tyłeczka odzianego w koronkowe majteczki. Złożył na nim lekkiego klapsa i uśmiechnął się. - Zrobię kawę - szepnęłam, wstałam z łóżka i narzuciłam na siebie jego koszulkę. Odsłoniłam żaluzje i otworzyłam szeroko drzwi od ogrodu po czym udałam się do kuchni. Wlałam wodę do czajnika i czekałam aż się zagotuje. Nagle poczułam jak dłonie Oskara delikatnie uwalniają moje długie brązowe włosy z nocnego koka a jego usta całują moje ramiona i kark. Mruknęłam cicho i wtuliłam się w niego od tyłu. Zamknęłam oczy gdy jego dłonie powędrowały na moje biodra a potem wyżej przez żebra, brzuch aż do moich małych, ale jędrnych piersi, po czym ścisnęły je lekko. Czajnik pstrykną, ale żadne z nas nie zwróciło na to uwagi. Odwróciłam się przodem do Oskara a on uniósł mnie lekko i posadził na kuchennym blacie ułożył ...
... swoje dłonie na górnej części moich ud i masował je lekko podczas gdy nasze języki tańczyły ze sobą namiętnie. Wplotłam palce w jego długie włosy i objęłam go nogami w pasie. Gdy po chwili oderwałam swoje usta by złapać trochę tchu jego usta powędrowały na moją szyję. Wiedział dobrze jak to na mnie działa, uwielbiałam to. Jęknęłam cicho czułam jak przyjemne ciepło powoli wypełnia moją cipkę. Spojrzał swoimi błękitnymi oczyma na moje przebijające się przez koszulkę sutki a ja uśmiechnęłam się zadziornie wsunął dłonie pod moje pośladki i uniósł mnie. Minął pokój oraz nasze łóżko a ja byłam zdezorientowana. - Gdzie ty mnie niesiesz? - szepnęłam. I po chwili miałam odpowiedź znaleźliśmy się w ogrodzie. Oskar położył mnie na wielkim kocu piknikowym, który zostawiliśmy tam poprzedniego dnia, gdyby nie wielki parasol ustawiony nad nim słońce nie pozwalałoby nam nawet na najmniejsze mrugnięcie okiem. Towarzyszył nam lekki szum drzew, śpiew ptaków i rześkie letnie, ale wciąż poranne powietrze. Uniosłam się lekko by Oskar mógł zdjąć ze mnie koszulkę i tym sposobem zostałam jednie w lekko już mokrych majteczkach. Wpił się na chwilę w moje usta, po czym znowu przeszedł na szyję a jego dłoń powędrowała na moje rozgrzane udo. Oddychałam głęboko co chwilę pojękując. Zostawił parę pocałunków na moich obojczykach, po czym przeszedł do piersi. Wplotłam palce w jego włosy i odgarniałam, gdy spadały mu na twarz a on ssał, całował i gryzł lekko moje nabrzmiałe sutki i piersi. Moje jęki stawały się ...