1. Letnie przeżycia


    Data: 08.09.2021, Kategorie: delikatnie, wakacje, publicznie, Autor: alex33

    ... głośniejsze i częstsze. Piersi miałam bardzo wrażliwe dlatego sprawiało mi to niewyobrażalną przyjemność, zaczęłam się już lekko wiercić na kocu nie mogłam się doczekać aż jego dłonie powędrują niżej. Drażnił się ze mną udawał, że schodzi ustami niżej, ale zaraz przy majtkach od razu wracał do sutków i lizał je łapczywie. Czułam na swoich udach, że jego bokserki są już wypełnione po brzegi, co podniecało mnie jeszcze bardziej. W końcu westchnęłam głośno dając mu do zrozumienia, że dłużej nie wytrzymam. Prawidłowo rozczytał moje znaki i zostawił linię mokrych pocałunków od piersi przez brzuch, biodra aż do wzgórka wciąż przykrytego materiałem majteczek. Polizał mnie najpierw przez majtki jęknęłam głośno, po czym zsunął ze mnie powoli niepotrzebny materiał. Nie musiał nic robić sama rozchyliłam szeroko uda a on mógł podziwiać moją mokrą od soczków cipkę która aż błyszczała w słońcu. Znowu się ze mną drażnił i obcałował najpierw pachwiny, wzgórek, wargi aż wreszcie doszedł do nabrzmiałego do granic możliwości guziczka. Złożył na nim soczysty pocałunek a mnie przeszedł przyjemny dreszcz. Zaczął go lizać i ssać powoli przyśpieszając a ja wyginałam się z rozkoszy i kurczowo trzymałam koca. Jęczałam na prawdę głośno, wtedy nie przejmowałam się tym, że tak na prawdę gdyby któryś z naszych sąsiadów wyszedł do ogrodu mógłby nas usłyszeć lub co gorsza zobaczyć, wtedy mnie to wręcz podniecało i podnosiło poziom adrenaliny w mojej krwi. Nie potrzeba mi było dużo czasu minęły niespełna ...
    ... dwie minuty a ja czułam, że za chwilę osiągnę szczyt, Oskar też to czuł i sekundę przed wsunął we mnie swój ciepły i miękki język a ja doszłam wiercąc się, wyginając i jęcząc głośno. Opadłam na koc i oddychałam głęboko spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
    
    - Jesteś niemożliwy – szepnęłam, po czym ucałował moje usta i przekazał mi trochę mojego wspaniałego smaku. Siadłam na wysokości jego bioder i nachyliłam się nad nim od razu złapał mnie mocno za pośladki i złożył na nich parę klapsów a ja obcałowałam jego szyję, tors i sutki na których zatrzymałam się na dłuższą chwilę i pieściłam je liżąc i ssąc. Wciąż jeszcze mokrą cipką ocierałam się o jego twardego do granic możliwości penisa mocząc całe jego bokserki. W końcu kiedy oboje już chyba nie mogliśmy wytrzymać ściągnęłam z niego majtki masowałam go przez chwilę mokrą dłonią, po czym dorwałam się do niego ustami. Zataczałam kółeczka na główce jego penisa i jednocześnie masowałam go dłonią co chwilę oblizując go całego. Minęło kilka chwil a Oskar wiercąc się lekko i dysząc doszedł podczas gdy ja zlizałam prawie wszystko. Dałam mu chwilę by odetchnąć, po czym zaczęłam ocierać się o jego żołądź łechtaczką i gdy czułam, że znów jest w pełni gotowy na mnie założyłam na jego nabrzmiałego penisa prezerwatywę. Zaczęliśmy od naszej ulubionej pozycji - na jeźdźca. Nabiłam się na niego i wydałam z siebie głośne westchnięcie. Wypełnił mnie cały. Zaczęliśmy powoli co chwilę przyspieszając. Jęczałam głośno i ruszałam biodrami w tył i w przód ...