-
Dworek cz 1
Data: 09.09.2021, Autor: seqquel
... obciągać swojego kutasa. Trzymam ją za włosy i posuwam od tyłu. Odgłos pośladków uderza o moje uda. Twardy niemiecki język i słowa odbijające się echem od pustych ścian „schneller”, „schwerer” , „ Obrazy migają mi jak oszalałe, czuję falę gorąca rozpływającą się po moim ciele, Kumulacja doznań ewoluuje miedzy moimi nogami, kręci mi się głowie. Dłoń co raz mocniej ściska i naciąga skórę na członku. Straciłem kontrolę. Mocne szarpnięcie. Salwa białej spermy strzela do góry. Druga i kolejna zalewa mi brzuch i klatkę. Orgazm jest tak intensywny, że krople spermy lądują na brodzie i szyi. Dawno nie miałem takiego obfitego wytrysku. Czułem jak każda pojedyncza fala targa moim ciałem, trzęsą mi się uda i ręce. Ciśnienie uderza do głowy. Chwilowy stan odrętwienia po czym następuje uczucie błogości. Dreszcze. Przyspieszony oddech. Jęk rozkoszy. Otępiały nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Intensywny orgazm był jak burza, po której następuje głucha cisza. I ten wszechobecny zapach jej perfum. Odchyliłem głowę otworzyłem usta i na sekundę zamknąłem oczy. -Kurwa jakie to było dobre - wydusiłem Parę chwil zajęło mi dojście do jako takiej dyspozycji. Pozbierałem się sprawnie. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że resztki spermy wytarłem w szlafrok Niemki, który wziąłem od niej w holu. Ot takie zrządzenie losu – pomyślałem Posprzątałem po sobie, pogasiłem świece, wyłączyłem jacuzzi i zamknąłem cały gabinet. Na zewnątrz stała już zniecierpliwiona Anka nie ...
... mogąc doczekać się opowieści. - Nie tu – powiedziałem zanim otworzyła usta - w drodze do domu wszystko Ci opowiem. Choć na górę - rzuciłem chowając rozpaloną twarz w mroku pomieszczenia. Jako, że kończyliśmy zmianę o tej samej porze opowiedziałem Ance cała historie ze szczegółami pomijając jedynie epizod, gdy sam zostałem w gabinecie. O kurwa – usłyszałem, gdy skończyłem opowiadać - Ty to jednak pojebany jesteś. Jestem w szoku, ale mnie nakręciłeś. W domu i ja będę musiała się pomasować, aż cipka mi się spociła. A swoją drogą nie mów, że nie miałaś ochoty jej zerżnąć a przynajmniej sobie ulżyć? - N i e o d p o w i a d a m n a z a c z e p k i – powiedziałem cedząc każde słowo –choć ostatnie pytanie wprawiło mnie w jeszcze lepszy nastrój – uśmiechnąłem się i szybko zmieniłem temat. Dalsza droga do domu upłynęła w luźnej atmosferze z bardziej już przyziemnymi tematami. Choć po wypiekach siostry dało się zauważyć jej nieobecność. Wyobraźnia musiała pracować na najwyższych obrotach. Byłem zadowolony. że tego dnia nie dałem się już więcej sprowokować. Następnego dnia rano, nie widziałem już na podjeździe perłowego Volvo na niemieckich blachach.. Tuż po wejściu, dziewczyny z recepcji zdały pełną relację ze swojej zmiany. Opowiedziały o wszystkich nietypowych sytuacjach i nowych rezerwacjach. Wspomniały, że Pani Sofii dostała pilny telefon i niezwłocznie musiała wracać do Monachium. Odetchnąłem z ulgą, gdyż moja rola osobistego Consierga, tak stresująca, dobiegła ...