Wyspa szczescia - 12.
Data: 09.11.2021,
Kategorie:
Nastolatki
Autor: Tomnick
Część 12.
– No, jestem z powrotem – westchnęła podniecona Halina. – Na czym skończyłyśmy? – wysapała pytanie, jednocześnie przytulając i obmacując koleżankę. Jej podniecenie rosło, kiedy czuła pod palcami jędrne ciało o takiej aksamitnej w dotyku skórze. Przeszył ją miły dreszcz. Tamta milczała nadąsana szybkim rozstaniem, ale słuchała koleżanki.
– To co? Kładę się, a ty poruchasz mnie palcami i dłonią, tak? A ja wyliżę ciebie, zgoda? No, chodź... – szepnęła miękko i pociągnęła koleżankę za dłoń. Halina, kładąc się na stoliku, przyciągnęła dziewczynę.
Dziewczyna usłuchała. Zaskoczona żądaniem, chyba wzruszyła ramionami i zaczęła wkładać palce do pochwy. Zaczęła od dwóch. Halina była bezradna. Podniecał ją seks z kobietami, ale jej ciało przez lata przyzwyczaiło się do penetracji pochwy członkiem. Mąż wiedział o elastyczności i pojemności pochwy żony, ale nie odpowiadały mu takie zabawy, a ona potrzebowała spełnienia, więc wymogła na dziewczynie spółkowanie dłonią. Nie miała wibratora. Anonimowa kochanka powoli zwiększała liczbę palców i rytm ruchania Haliny. Dla niej to była egzotyczna nowość.
– Jestem jedyną, która nie jest anonimowa! – pomyślała, rozkoszując się uczuciem, jakie dawała jej kochanka. Kiedy była podniecona, stawała się odważna i potrafiła wykrzykiwać do męża swoje żądania. Nie zważał na to. Nie chciał ich spełniać. W końcu dłoń wślizgnęła się do pochwy. Kobieta krzyknęła i złapała dziewczynę za pierś. Mocno trzymała.
– Pieprz mnie mocno! ...
... Mocno! – szepnęła głośno. Przyciągnęła kochankę do siebie i szybko przeniosła dłoń na kark. Nie chciała, żeby zbyt wcześnie przerwała penetrację. Sięgnęła drugą dłonią i powoli zaczęła masować krocze dziewczyny. Było wilgotne. Halina miała wrażenie, że z niej cały czas cieknie. Podniecona kochanka rytmicznie przesuwała dłonią w jej pochwie. Zacisnęła usta i z satysfakcją wręcz uderzała dłonią, widząc reakcje Haliny. Kobieta napięła wszystkie mięśnie i wręcz szalała z rozkoszy. Leżała na stoliku, głową rzucała na boki i wysiłkiem woli powstrzymywała się przed głośnymi jękami. Jednak teraz pochyliła dziewczynę, ciągnąc za pierś. W ostatniej chwili wbiła usta w pierś i z całych sił zawyła!
Kiedy doszła do siebie, leżała rozkraczona na stoliku. Przy jej rozrzuconych nogach stały jakieś dziewczyny i czyjaś dłoń macała jej pochwę. To było tak przyjemne wrażenie, więc nie zwarła nóg, ale nie potrafiła rozpoznać wielbicielki swojej cipki. Słyszała wolniejszą muzykę, kochanka zniknęła, a na stolik gramoliła się inna dziewczyna. Też miała drobne piersi, ale krótkie włosy.
*
– Hej, gdzie jesteś? Coś ci obiecałam! – Halina intensywnie poszukiwała niedoszłej kochanki.
– Halinka, wyliż mnie, a ja właduję się do twojej pochwy – szepnął namiętny i niecierpliwy głos.
Kobieta nie pytała, kto to. Rozkosz była najważniejsza.
– Dobrze, chodź – zgodziła się.
Dziewczyna siadła na jej twarzy i położyła się na kobiecie, a podniecony oddech owiewał krocze Haliny. Chwilę później ...