1. Obóz siatkarek cz.1


    Data: 10.12.2021, Autor: impregnat

    Hej jestem Ola i chciałam opowiedzieć wam historię, która przydarzyła mi się na obozie siatkarskim ubiegłego lata. Więc w tamtym roku wyjechałam na wakacje razem z moją kochaną drużyną siatkarską.
    
    Daruje wam historię naszej podróży, ponieważ wtedy nie działo się nic ciekawego. Wracając, już pierwszego dnia obozu miałyśmy niezły wycisk 3 godzinny trening dał we znaki, ale na szczęście zaraz po treningu trener udostępnił nam basen po pół godzinie odpoczynku wróciłam do pokoju, dziewczyny zostały jeszcze chwilę na basenie. Gdy wróciłam nie mogłam doszukać się moich dzisiejszych skapetek, pomyślałam "no nic napewno się znajdą". Położyłam się spać i rano obudziły mnie dziewczyny
    
    - Ola wstawaj na śniadanie i zabieraj te śmierdzące skarpetki z pod drzwi, bo w całym pokoju je czuć.
    
    Zdzwiona zabrałam je i włożyła do kosza na pranie. Dzisiejszy dzień zaczął się tak samo jak poprzedni. Zjadłyśmy śniadanie potem do 12 miałymy wolne a o 12.30 zaczął się trening, który dzisiaj potrwał wyjątkowo długo, bo aż do 15. Cała mokra wróciłam się tylko po ręcznik do pokoju... że też wcześniej o nim pomyślałam. Gdyby nie to, że go zapomniałam pływała bym teraz z dziewczynami.
    
    Wchodzę do pokoju i staję jak wryta... na moim łóżu siedzi jakiś chłopak na oko 19 lat z moimi wczorajszymi skarpetkami przy nosie i głośno oddycha masując sobie krocze.
    
    - Yyyy, mogę spytać czemu wąchasz moje smrody? - spytałam zdziwiona.
    
    - Ja.. ja wszystko ci wyjaśnie...
    
    - Słucham{PHP}
    
    - No bo... odkąd ...
    ... przyjechałyście mi się podobasz, a najbardziej w tobie lubie twoje stopy.. są cudnee...
    
    - Okej... powiedzmy, że nie powiem nikomu, że włamałeś się do naszego pokoju w celu zaspokojenia siebie samego... ale coś za coś
    
    - Co masz na myśli?
    
    - Na podłogę.. juz
    
    Za kilka sekund mój nowy służacy leżał już pod moimi stopami i czekał na rozkazy swojej pani. Usiadłam wygodnie na swoim łóżku i zaczęłam wydawać polecenia.
    
    Na początek nakazałam rozebrać się chłopakowi.. Szczerze mówiąc był bardzo przystojny... czarne włosy, brązowe oczy,ciemna karnacja i doskonałe ciało. Mhmm zrobiło mi się trochę mokro, gdy zobaczyłam ciemnego penisa całego w pulsujących żyłach.
    
    "Trener dał nam dzisiaj straszny wycisk mam nadzieje, że nie przestraszysz się zapaszku moich stóp słodziaku"
    
    Powiedziałam po czym wyciągnęłam w jego kierunku nogi na których były buty i skarpetki jeszcze z dzisiejszego treningu. Chłopak zaczął rozwiązywać buty po czym każdy ucałował i zaciągnął się zapachem. Jedną stopę dałam mu do ręki a drugą przystawiłam do jego penisa i masowałam go nią od spodu. Przystawił stopę w przepoconej białej skarpetce stopce do twarzy. Na podeszwie skarpetki idealnie odbiły się moje palce i pięta. Wcisnął nos w palce i chwile rozkoszował się zapachem. Po kilku minutach po raz pierwszy poczułam jego ślinę która powoi przemakała materiał moich skarpetek.. Tak ten przystojniak lizał posłusznie spody moich stóp w przeżółkłych skarpetkach. Ssał lizał i całował namiętnie moje stópki. ...
«12»