1. Naiwność...


    Data: 17.12.2021, Autor: MrocznyAssasyn

    ... kochałem ją i nie chciałem dojść w jej ustach...odsuwałem się powoli... chciałem się cofnąć ale złapała mnie za biodra i przycisnęła główkę do niego...ja nie wytrzymałem i doszedłem...ona patrząc mi w oczy powoli wróciła do pracy i powoli jeżdżąc usteczkami zlizała z niego wszystko...Patrzyłem na nią nie wiedząc co zrobić, nie ruszałem sie... Ona wyciągnęła go z ust uśmiechnięta i ścisnęła go... wyleciały resztki spermy a ona zebrała je ustami i wyssała bez słowa...
    
    Siedziałem grzecznie patrząc na nią... pocałowałem ja gdy tylko się podniosła i objąłem czule przytulajac ja mocno do siebie...czułem jej piersi na sobie...
    
    Wyszeptała:
    
    -Chciała bym abyś wszedł we mnie...-spojrzała mi w oczka
    
    -Ale ja... nie mam noo wiesz-wyszeptałem nieśmiało
    
    -Ja mam-uśmiechnęła się uroczo wyciągając prezerwatywy z torebki.
    
    Uśmiechnąłem się tylko i pocałowałem ją... po paru minutach pieszczot znów byłem gotów do działania...ona położyła mnie..bo tak lubiła i naciągnęła powoli prezerwatywę na mojego penisa... powoli dosiadła mnie i całując namiętnie ruszała powoli bioderkami...z czasem delikatnie na nim podskakując...Kiedy wpadła w trans zaczęła na mnie ...
    ... mocno skakać już bez pocałunków...odchyliła główkę w tył..jej piersi pieknie podskakiwały, wbiła paznokcie w moją klatkę...(ślady mam do dziś) drapała mocno i ujeżdżała mnie zadowolona że w końcu mnie ma...i ma mnie jako pierwsza...
    
    Kiedy zobaczyłem że jest zmęczona powoli przyciągnąłem ja do siebie i przytuliłem... obróciłem nas i oparłem się dłońmi o łóżko..wyprostowałem się i zacząłem ruszać szybciutko biodrami... robiłem to najszybciej i najmocniej jak umiałem... moje jądra uderzały o nią... robiłem to jak tylko tak mocno i szybko jak mogłem... nie ubłagalnie zbliżał się mój orgazm...poczułem po chwili jak ona zaczyna pulsować...jej mała mocno zacisnęła się na mnie i jak na zawołanie doszedłem w niej...mój penis pulsował razem z jej małą...pocałowałem ja namiętnie i przytuliłem mocno...
    
    Leżeliśmy tak chwilę i poszliśmy pod prysznic.... ona myła mnie ja ją.. ubraliśmy się i rozmawialiśmy jak gdyby nigdy nic....byłem szczęśliwy... lecz to było złudzenie, to nie miało przyszłości.. ja 15 lat ona 21. Później dowiedziałem się że pożałuję tego...lecz to już nie ważne.
    
    Mam nadzieje że się podobało...to moje pierwsze i możliwe że ostatnie opowiadanie 
«123»