-
Niania. Część trzydziesta.
Data: 11.01.2022, Autor: Rafaello
... trzeba szanować! - powiedziałam jej na koniec. - Nie będziesz mi mówić o szacunku! - krzyknęła do mnie. - Dam ci jeszcze rade. Twój mąż lubi inny seks niż ty. Czasem warto z nim o tym porozmawiać i puścić wodze fantazji. Jest niezły, to mu trzeba przyznać. Jak będziesz go ssała, to najlepiej skup się na końcówce. Widziałam na jej twarzy obrzydzenie na samą myśl, że mogłaby wziąć do ust penisa swojego małżonka. Wtedy zrozumiałam, że to na nic, bo ona i tak nic nie kuma. Wyszłam. Będąc już na ulicy, spojrzałam na ich dom. Nie było mi szkoda, choć sama się sobie dziwiłam. Usidłam na przystanku autobusowym. Oceniłam sytuacje. Byłam bezrobotna, bez faceta i właśnie zakończył się mój romans z fantastycznym kochankiem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że powinnam się jeszcze rozliczyć z Maćkiem. Ten gnojek zasługiwał na zemstę. Myślałam, by się z nim pogodzić, rozkochać go i porzucić, ale nie miałam na to sił. Zresztą męczenie z nim w łóżku nie było tym, na co w tej chwili miałam ochotę. Wróciłam do mieszkania i nie tracąc sił na głupoty, przejrzałam ogłoszenia o prace. Nie było nic ciekawego. Wyjęłam telefon. Po kilku sygnałach w końcu odebrał. - No witaj Krzysztof. Pamiętasz mnie? Koniec części trzydziestej - ostatniej!