1. Inaczej, niż zwykle


    Data: 24.01.2022, Kategorie: Masturbacja crossdressing, Zabawki Autor: wirtualny

    ... znajdywały ujście kącikami i spływały w dół. Nadstawiam rękę i zaraz nadmiar śliny znajduje miejsce na moim kutasie, zapomnianym od dłuższego czasu, jednak również obwicie śliniącym się z podniecenia. Naprężam go i wypływający śluz zbieram na podstawiony wibrator. Po chwili znowu moje usta są zajęte, tym razem smak jest zupełnie inny, słony organiczny, realistyczny. To mnie jeszcze bardziej podnieca, bawię się nim ustami i językiem, zapominam o dziejącej się przede mną scenie. Ssę go bez opamiętania, w podnieceniu sięgającym granic możliwości.
    
    Gdy w końcu podnoszę wzrok, ona dalej klęczy przed nim, ale on już nie siedzi, tylko stoi. Też tak chcę, zostawiam ich samym sobie, kilka szybkich łyków wina i zabieram go z kieliszkiem do łazienki i przysysam do ściany na odpowiedniej wysokości. Teraz widzę, jaki jest wielki i ciężki, niby twardo sterczy, opierając się jądrami o ścianę, jednak lekko opada w dół. Dobrze się składa, bo klęcząc i lekko unosząc głowę do góry, łatwiej mi przyjmować go głęboko do gardła. A to ten mniejszy z ich
    
    dwóch, na samą myśl o drugim, jestem jeszcze bardziej podniecony. Z zamkniętymi oczami biorę się do roboty, bawiąc ...
    ... się to jego główką, to pozwalając mu wejść głęboko, aż po same jądra, żeby po chwili wysunąć go i zbierać ustami i językiem ściekającą z jego czubka gęstą ślinę. Serce wali z podniecenia a jedna ręka co jakiś czas sięga w dół i przenosi soki z mojego penisa na twardziela zdobywającego moje usta. Po paru minutach robię sobie oddech, sięgam po kieliszek i, po łyku wytrawnego
    
    francuskiego trunku, przypominam sobie o szmince, tak mnie podniecała świadomość, że mam ją na ustach i zostawiam ślady. Nic z niej nie zostało, muszę to poprawić. Ręcznikiem doprowadzam się do ładu, ocieram twarz, biorę szminkę i, pochyliwszy się do lustra, maluję usta. W odbiciu w lustrze widzę telewizor, czuję się jakbym ich podglądał.
    
    Ona też już nie bawi się nim ustami, stoi naprzeciwko niego. Tyłem, lekko wypięta. Wygląda bosko, w tych pończochach i wysokich szpilach. Opieram się o ścianę i lekko wyginam plecy jak ona. Wyprostowane nogi, lekki rozkrok, pośladki lekko wypięte. Czuję na pośladku sterczący ze ściany twardy śliski kształt. Nagle zdaję sobie sprawę co będzie treścią następnego ujęcia, z podnieceniem uzmysławiam sobie, że ten wieczór dopiero się zaczyna... 
«123»