1. Nowy rower


    Data: 16.03.2022, Kategorie: Masturbacja Autor: Magda z biura

    Kolejna historia z życia wzięta. Wydarzyła się miniony weekend. Od jakiegoś czasu, chodził mi po głowie zakup nowego roweru. Mój stary rower miejski lata świetności ma już za sobą, i za namową znajomych z pracy postanowiłam wymienić go na nowy model. Wiedziałam, że czasem w weekendy robią sobie wycieczki, więc czemu by nie? Poza tym, przyda mi się trochę ruchu i może uda mi się przy okazji, zrzucić kilka kilogramów. Kolega doradził mi popularny model MTB z damską ramą, pojeździł ze mną po sklepach, i po kilku dniach mogłam cieszyć się nowym rowerem. Zakup roweru pociągnął za sobą, rzecz jasna, kolejne wydatki, bo nie mogłam przecież wyglądać na nim byle jak. Kupiłam więc ciuchy na rower. Szare leginsy, koszulkę i bluzę, z kolorowymy akcentami pasującymi do roweru. Do tego kask i rękawiczki. Byłam gotowa na pierwszą jazdę. W mojej okolicy jest dużo fajnych ścieżek rowerowych, niby środek miasta, a dużo zieleni i miejsc żeby oderwać się od codzienności i odpocząć. Pierwsze wrażenia z jazdy były bardzo pozytywne, choć nowe dla mnie. Na miejskim rowerze siedziałam wyprostowana, a tu pochylona do przodu, co zachęcało do bardziej dynamicznej jazdy. Drugą różnicą było siodełko, byłam przyzwyczajona do szerokiego, miękkiego siodełka, a nie sportowego. Po jakimś czasie zaczęło mnie uwierać i szukałam odpowiedniej pozycji. Wypięłam bardziej tyłek i przesunęłam się lekko do przodu. To było to. Wreszcie wygodnie, mimo że przód siodełka mocno uciskał cipką. Nie sprawiało mi to ...
    ... dyskomfortu, a wręcz przeciwnie. Wraz z przejechanym dystansem odczuwałam coraz większą przyjemność. Przyłapałam się na tym, że poruszam biodrami, by jeszcze bardziej spotęgować doznania. Jechałam blisko za jakąś dziewczyną, wpatrzona w jej nieziemsko kształtne pośladki i smukłą sylwetkę. Wyobrażałam sobie jak wygląda nago. Miałam straszną ochotę wsadzić sobię rękę w majtki i wzrokiem szukałam miejsca gdzie mogłabym zatrzymać się, i rozładować narastające z każdą chwilą podniecenie. Dochodzę szybko bawiąc się nawet przez majtki, więc nikt nie zauważy, gdy przysiądę na chwilę gdzieś na trawie. Było jednak za późno, uderzyła mnie fala orgazmu. Niezbyt silnego, ale z tych, które długo trzymają. Odruchowo zahamowałam, zjechałam że ścieżki na trawnik i zaskakując z roweru zaryłam tyłkiem w murawę. Próbowałam niezdarnie się pozbierać i uspokoić urywany oddech.- Nic Ci się nie stało? - usłyszałam czyjś głos.To była dziewczyną, która jechała przede mną. Kucała obok, kładą mi dłoń na ramieniu, i wpatrując się we mnie badawczo.- Nie, nie - wydukałam, próbując opanować oddech i delikatne drgawki po moim szczycie.- Na pewno? Nie uderzyłaś? Nic Cię nie boli? - dociekliwie pytała, oglądając z każdej strony.- Nie, nie - jąkałam się- Możesz wstać? Pomogę Ci - mówiła łagodnieTeraz przyjrzałam się jej dokładniej, miała śliczną, delikatną buzię, a spod kasku wystawały kosmyki blond włosów. Obcisła bluza skrywała pokaźny biust. Wstała i wyciągnęła rękę. Chwyciłam jej dłoń i niezdarnie próbowałam się ...
«12»