1. Mama Mojej Przyjaciółki


    Data: 08.04.2022, Autor: iskra957

    ... zadowolona Kasia
    
    - Dzień dobry – odparła chłodno pani Weronika
    
    Śniadanie jadłyśmy w dość niewesołej atmosferze. Kasia widząc, że było coś nie w porządku między mną a jej mamą, dociekała po śniadaniu co się stało. Pomimo iż mnie męczyła abym wyjawiła jej szczegóły z tego co zaszło, lecz udało mi się odłożyć tę rozmowę na później.
    
    - Co się wczoraj wydarzyło?
    
    - No przecież widzę, rozmawiałaś z moja mamą o tym?
    
    - O czym?
    
    - Możesz nie udawać?
    
    - Tak, ale nie najlepiej mi poszło i muszę to sama przetrawić zanim pogadamy o tym…
    
    - Ale zostajesz?
    
    - No właśnie nie wiem…
    
    - Zostań proszę, nie musimy o tym rozmawiać, ale powinnaś zostać.
    
    - Dobrze…zostanę… - odpowiedziałam na odczepnego bez przekonania.
    
    ***
    
    Przez kolejne dni próbowałam i starałam wyjaśnić, ułagodzić tą całą sprawę z Panią Weroniką próbując ją złapać sam na sam, lecz bez większego efektu. Nasze relacje zdecydowanie uległy oziębieniu, mama Kaśki wyraźnie mnie zbywała. Unikała mnie, w dniach roboczych wychodziła wcześnie i wracała późno z domu by się nie spotkać. Zatraciłam w tym wszystkim jasny ogląd sytuacji. Snułam się jak cień, było mi źle i czułam się bezradna w sytuacji którą sama wykreowałam. Myślałam czy nie wrócić wcześniej do domu, by nie robić bardziej gorzkiej atmosfery. Starałam się moje przygnębienie ukrywać przed Kasią bardziej niż było widoczne. Trwało to niecałe dwa tygodnie, aż w ostatni weekend pobytu, miałam wrażenie że powoli sytuacja zaczęła się naprawiać, co ...
    ... wnioskowałam po cieplejszym spojrzeniu jej mamy w stosunku do mnie i nawiązywaniu dialogu. Nie chcąc tego burzyć, ostrożnie podchodziłam do rozmów, nie poruszając tego niezręcznego tematu.
    
    ***
    
    Nastała sobota, będąca przedostatnim dniem pomieszkiwania u Kasi i jej mamy. Spędzałyśmy go wspólnie przed telewizorem oraz na grach karcianych i planszowych. Było miło i przyjemnie. W czasie kolacji Kasia dostała smsa od chłopaka i poinformowała nas, że wychodzi. Zostałam znów całkowicie sama z panią Weroniką, po wyjściu Kasi zapanowało milczenie, ale nie zapowiadało ono jakiegoś gorzkiego smaku owego wieczora. Dokończyłyśmy kolację, po której pozmywałam i poszłam kolejno do pokoju. Usiadłam na łóżku skulona i wzięłam książkę do poczytania. Ledwo zaczęłam, przeczytawszy parę stron, do pokoju weszła mama Kasi
    
    - Hej, korzystając że jesteśmy same, chcę z Tobą porozmawiać
    
    - Oczywiście, słucham…
    
    - Chciałabym dokończyć naszą ostatnią pogawędkę tutaj, której nie dokończyłam…
    
    Wspomnienie o tym, wywołało u mnie natychmiastowy stres, przy którym czułam się w środku jak galareta. Przysiadła ponownie obok mnie, tym razem trochę bliżej, Miałam lekkie de javu, sytuacja była podobna, tyle że parę rzeczy było inne jak pora dnia i nasze stroje. Było wcześniej, a ja miałam na sobie morelowy top na ramiączkach zapinany na guziki i białe szorty. Pani Weronika w liliowej kusej sukience z delikatnym dekoltem i szarym sweterku, w których wyglądała bardzo seksownie, ale to nie było istotne w tej ...
«12...789...16»